Rozdział 138 Gra walki na żywo

Emma trochę się wahała, ale kiedy spojrzała w te zdeterminowane oczy Kate, ścisnęła mocniej swój pistolet-zabawkę.

— Eee… chcę spróbować!

— No, moja dziewczynka! — Kate pomogła jej wspiąć się na drzewo, podtrzymując ją uważnie. — Jak masz czysty strzał, to strzelasz! Ja tu na dole trzymam ci plec...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie