
Swatka dla dzieci
Natalia Ruth · Zakończone · 538.9k słów
Wstęp
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Rozdział 1
W sali bankietowej palce Emily Johnson pobielały, gdy zacisnęła je na kieliszku od szampana, a jej wzrok omiatał tłum, aż zatrzymał się na ojcu, Simonie Johnsonie, który gawędził z pobliskimi paniami.
Twarz, którą kiedyś kochała, teraz wyglądała jak zwykła maska. Ledwie trzy miesiące po pogrzebie jej matki ten człowiek wprowadził do ich domu Celeste Johnson i jej córkę, Clarę Johnson.
— Emily, czemu się tu chowasz? Pan Murphy dalej chce z tobą pogadać o tej współpracy. — Słodki aż do mdłości głos, ciężki od perfum, wsunął się obok niej jak wąż, a Emily odruchowo zesztywniała.
Emily odsunęła się od niechcianego dotyku z obrzydzeniem. — Nie mam ochoty.
Clara, trzy lata starsza od Emily, była nieślubną córką Simona.
Kiedy matka Emily, Scarlett Lewis, leżała przykuta do łóżka przez chorobę, Simon bezczelnie zabierał Celeste, swoją kochankę, do drogich klubów, takich, gdzie wchodzi się po nazwisku. Teraz wprowadził ją pod ich dach bez cienia wstydu. Celeste paradowała w kosztownych sukniach i obwieszała się biżuterią, którą zostawiła po sobie matka Emily, odgrywając rolę pani Johnson, jakby to było jej od zawsze.
Clara z dnia na dzień przestała być „tajną córką” i stała się księżniczką rodziny.
Uśmiech Clary ani drgnął, gdy podała Emily kieliszek koktajlu wypełniony jagodowo-czerwonym płynem. — No nie bądź taka lodowata. W końcu jesteśmy siostrami. Spróbujesz? Widziałam, jak pani Bailey piła to ostatnio. To nowy koktajl, nazywa się „Senny Odlot”.
Wisienka na brzegu połyskiwała jakoś nienaturalnie, aż Emily podeszło do gardła. Nie potrafiła zapomnieć, jak Simon w ostatnich dniach jej matki niecierpliwie ponaglał lekarzy, żeby dali sobie spokój z leczeniem. Tak samo nie umiała wyrzucić z pamięci samozadowolonej miny Celeste, kiedy ta po raz pierwszy przekroczyła próg ich domu.
Ten człowiek, jego kochanka i ich córka rozrywali w sercu Emily jedną ranę po drugiej, jakby im było mało.
— Wypij sobie sama — cofnęła się, a w jej oczach błysnęła jawna pogarda.
Ale Clara zignorowała jej reakcję i wcisnęła jej szkło twardo w dłoń. — Zrób mi tę przysługę. Popatrz, ile osób na nas patrzy. Nie możemy im dać powodu, żeby myśleli, że się nie znosimy, prawda?
Emily rozejrzała się i zobaczyła mnóstwo spojrzeń skierowanych w ich stronę, pełnych domysłów i ciekawości.
Ci ludzie żyli plotką, jakby to był ich chleb powszedni. Gdyby zobaczyli, że traktuje Clarę w ten sposób, kto wie, jakie paskudne historie zaczęłyby krążyć.
Gdy Emily się wahała, Clara ściszyła głos. — Tata specjalnie kazał nam zachowywać się jak porządne siostry. Nie denerwuj go przez coś tak błahego.
Coś ostrego przebiło serce Emily.
Za dobrze wiedziała, że Simon ma teraz oczy tylko dla Clary i Celeste. Każde nieposłuszeństwo Emily ściągnęłoby na nią jedynie ostrzejsze docinki i lodowatą obojętność.
Co więcej, Simon nadal kontrolował Mirage Fashion — firmę, której matka Emily poświęciła całe życie. Emily nie mogła sobie pozwolić na wojnę z Simonem, zanim nie odzyska Mirage Fashion.
Emily niechętnie wzięła kieliszek.
— No, i to jest rozsądne — uśmiech Clary zrobił się jeszcze słodszy, jakby to nie ona przed chwilą ją przycisnęła do muru.
Emily odchyliła głowę i upiła mały łyk. Gorzkawy płyn zapiekł, gdy spływał w dół.
Po kilku chwilach przetoczyło się przez nią dziwne, gorączkowe ciepło.
Emily chwyciła się za kołnierz, a zimny pot w sekundę przemoczył jej suknię. Spojrzała na Clarę z niedowierzaniem; triumf w oczach Clary przeciął ją jak nóż.
„Ty...”
Jak Clara śmiała naćpać ją na tak publicznej imprezie?
Czy ona kompletnie postradała zmysły?
A może to było klepnięte przez ich ojca?
Clara podtrzymała chwiejące się ciało Emily, a jej głos był aż mdławo łagodny. — Co się stało, Emily? Wyglądasz okropnie. Chodź, zaprowadzę cię gdzieś, żebyś mogła odpocząć.
Gdy ciągnęła ją przez korytarz, świadomość Emily zaczęła się rozmazywać.
Perfumy Clary wdarły się jej do nozdrzy — dokładnie ten sam zapach, który Clara miała na sobie za pierwszym razem, gdy wparowała do pokoju chorej matki Emily.
— Puść mnie... — wycharczała przez zaciśnięte zęby, po czym została brutalnie wepchnięta do pokoju gościnnego.
Kiedy drzwi się zamknęły, usłyszała, jak Clara szepcze coś na korytarzu do jakiegoś mężczyzny, a jego obrzydliwy śmiech sprawił, że żołądek Emily ścisnął się w konwulsji.
Ogień w jej ciele narastał, stawał się nie do zniesienia. Emily osunęła się na dywan, a łzy spływały po twarzy, mieszając się z zimnym potem.
Nienawidziła Simona za jego bezduszność, gardziła Clarą za jej jadowitość i brzydziła się sobą za to, że wciąż tkwi w rodzinie, która dawno przestała zasługiwać na to miano — takiej, w której nawet pogrzeb jej matki został zbezczeszczony przez tę ohydną parkę.
— No proszę, witaj, piękna. Czekałem na ciebie.
Lepki głos przeszył jej bębenki. Emily szarpnęła głową w górę i zobaczyła piwnego brzucha faceta — Roya Murphy’ego, jednego z partnerów biznesowych jej ojca, który na niedawnej kolacji firmowej gapił się na nią lubieżnie. Podszedł bliżej, pocierając dłonie, a jego złote sygnety lśniły w świetle w sposób aż odpychający.
— Odsuń się ode mnie! — wrzasnęła z całych sił, wbijając paznokcie głęboko w dywan.
Mężczyzna zachwiał się pod jej pchnięciem, po czym rzucił się do przodu, wściekły i upokorzony. — Przestań zgrywać wielką panią! Simon praktycznie cię do mnie dostarczył! Wiesz co? Podpadniesz mi, to jeszcze dziś dopilnuję, żeby twoja rodzina poszła z torbami!
Simon!
Czyli jednak to zaakceptował!
Własny ojciec był gotów rzucić ją wilkom na pożarcie!
Emily wykrzesała z siebie siłę nie wiadomo skąd i kopnęła Roya prosto w krocze. Gdy zgiął się z bólu, rzuciła się do drzwi i wypadła na korytarz.
Wolałaby umrzeć, niż pozwolić, żeby dotknął ją ten obrzydliwy typ!
Emily biegła boso korytarzem, a zimna marmurowa posadzka tłukła ją po stopach. Kryształowe żyrandole nad głową przyprawiały ją o zawrót, ale nie miała odwagi się zatrzymać.
Za plecami mieszały się wściekłe przekleństwa Roya z jego ciężkimi krokami, dudniącymi jej w uszach jak bicie serca.
— Ty mała suko! Zapłacisz za to!
Czuła, jak narkotyczne gorąco bezlitośnie rozlewa się po jej ciele, a świadomość raz przygasa, raz wraca. Kiedy już miała się osunąć, drzwi przed nią nagle się otworzyły. Wysoki mężczyzna wyszedł i odszedł szybko, zostawiając je lekko uchylone.
Nie myśląc, Emily wsunęła się przez szczelinę jak ryba. Zamykając drzwi za sobą, po omacku szukała zamka. Miękkie kliknięcie, gdy zaskoczył, było najsłodszym dźwiękiem, jaki kiedykolwiek słyszała.
Ledwie oparła się plecami o drzwi, kiedy usłyszała po drugiej stronie ciężki oddech Roya. — Cholera! Gdzie się podziała ta mała dziwka? Jak cię znajdę, to dopilnuję, że przez tydzień nie wstaniesz na nogi!
Ciało Emily trzęsło się niekontrolowanie. Czy ten obrzydliwy człowiek w furii wyważy drzwi?
Spojrzała w okno — dwudzieste ósme piętro. Nie było gdzie uciec.
Czy teraz była już całkiem zdana na łaskę losu?
Ostatnie Rozdziały
#488 Rozdział 488: Szczęśliwie na zawsze
Ostatnia Aktualizacja: 7/8/2026#487 Rozdział 487: Na krawędzi
Ostatnia Aktualizacja: 7/8/2026#486 Rozdział 486: Jeszcze się nie skończyło
Ostatnia Aktualizacja: 7/8/2026#485 Rozdział 485: Blowback
Ostatnia Aktualizacja: 7/8/2026#484 Rozdział 484: Ostatnia szansa
Ostatnia Aktualizacja: 7/8/2026#483 Rozdział 483: Medyczny cud
Ostatnia Aktualizacja: 7/8/2026#482 Rozdział 482: Konferencja prasowa
Ostatnia Aktualizacja: 7/8/2026#481 Rozdział 481: Napad przeciwciał
Ostatnia Aktualizacja: 7/8/2026#480 Rozdział 480: Obracanie stołów
Ostatnia Aktualizacja: 7/8/2026#479 Rozdział 479: Prawdziwy Donovan
Ostatnia Aktualizacja: 7/8/2026
Może Ci się spodobać 😍
Bracia Varkas i ich Księżniczka
Moja mama wyszła ponownie za mąż... i przeklęła mnie w ten sposób. Myślałam, że przeprowadzka do tej rezydencji będzie najgorszą częścią tego wszystkiego. Myliłam się. Bo mieszkanie tutaj oznacza życie pod jednym dachem z nimi. Braćmi Varkas. Piękni. Niebezpieczni. Posiadający. I absolutnie, druzgocąco niedostępni. Nazywają mnie "przyrodnią siostrą."
Ale sposób, w jaki na mnie patrzą? Sposób, w jaki mnie dotykają? To wszystko, tylko nie braterskie. Jest z nimi coś nie tak. Coś nie... ludzkiego. Czuję to w sposobie, w jaki ich oczy błyszczą, gdy są wściekli. W sposobie, w jaki ich ciała palą się goręcej, niż powinny. W sposobie, w jaki się poruszają, jak drapieżniki w ciemności. Nie wiem, czym są. Ale wiem jedno... cokolwiek teraz mnie ściga, nie przetrwam tego. Nie, jeśli będę pozwalać im się zbliżać. Nie, jeśli będę pozwalać im niszczyć mnie swoimi rękami, ustami, swoimi plugawymi słowami.
Powinnam uciekać. Powinnam walczyć. Ale prawda jest taka... część mnie nie chce uciekać. Bo cokolwiek oni są... pragnę tego. A kiedy mnie zdobędą, nie będzie odwrotu. Jeszcze jedna rzecz... Wszyscy trzej mnie dotykają, wszyscy trzej sprawiają, że czuję różne rzeczy, ale jest jeden szczególny... Jeden...
UWAGA AUTORA: Ostrzegam przed otwarciem tej książki; to nie jest słodki romans. Jest ciemna, pełna zmysłowych fantazji, cielesnych pragnień, erotycznych rozważań i mnóstwa, mnóstwa erotyki. Więc jeśli to jest twój klimat, "Witaj, księżniczko i upewnij się, że zapniesz pasy." Ale jeśli nie, to...
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Własność Foki Wojennej
Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.
Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.
„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.
Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.
Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.
Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.
Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.
Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.
Zabójcza narzeczona króla mafii
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.
Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.
Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.
– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.
💗💗💗💗💗💗
Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.
Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.
On się zgadza.
Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Projekt Więzień
Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?
Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.
Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.
Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...
W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...
Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?
Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?
To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...
Temperamentna powieść romantyczna.
Powrót do Karmazynowego Świtu
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.
*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.
**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.












