Rozdział 363: Ratunek

Charles chwycił siekierę, ustawiając się przed Emily jak ludzka tarcza.

Jego głos zniżył się: "Kiedy ruszę, biegnij w lewo. Znajdź schody i zejdź na dół. Nie oglądaj się."

Emily poczuła, jak jej klatka piersiowa się ściska. "A co z tobą?"

Jego ton był przerażająco spokojny. "Ja ich powstrzymam."

...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie