Rozdział 367: Zarażony wirusem

Gerald zadrwił. "Brak kontaktu? To dlaczego Louis osobiście przyszedł ją ratować?"

Puścił jej rękę, jakby dotykał czegoś brudnego, i sięgnął po mokrą chusteczkę ze stołu, by wytrzeć palce.

"Twoje zaniedbanie prawie mnie dziś kosztowało. Rozumiesz, co to oznacza?"

Kismet drżała gwałtownie.

Gerald...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie