Rozdział 374: Nie ruszaj się

Głos Emily spadł z góry, ostry i zimny, jak ostrze przecinające chaotyczną noc.

Ruchy Kismet zamarły.

Powoli spojrzała w górę, a tam, na platformie konserwacyjnej, stała smukła, lecz wyprostowana postać. Jej długie włosy falowały na wietrze, w dłoni trzymała pistolet, a jej spojrzenie było lodowat...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie