Rozdział 377: Ukryta iskra

Głos Emily był cichy, ale pewny.

Po tym, jak Charles został postrzelony, raną zajęto się od razu. Skąd więc, u diabła, wziął się ten wirus? Może przez kropelki w powietrzu. Może przez kontakt. Może przez coś jeszcze bardziej podstępnego.

Dziwne zachowanie Kismet zapaliło jej w głowie wszystkie cze...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie