Rozdział 111

Nie odwrócił się, ukrywając gniew w oczach przed nią. Nie chciał, żeby zobaczyła, że zależy mu na królestwie, na ojcu... na jego ludziach.

Wolałby umrzeć, niż patrzeć, jak Pelagiusz rządzi jego królestwem. Ale nie był jeszcze gotowy, by wrócić do domu... było na to za wcześnie. W końcu Maren, jego ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie