
Syreny Mafii
black rose · Zakończone · 272.9k słów
Wstęp
Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.
„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.
„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.
Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.
Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.
Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?
Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.
Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.
A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Rozdział 1
Pod głębinami Atlantyku—głębiej, niż jakiekolwiek ludzkie oko kiedykolwiek widziało—leżało królestwo Tidalonia, świat lśniących miast zbudowanych z koralu i złota, gdzie miliony syren i trytonów żyły w dostatku.
Królestwo było przepełnione skarbami, o których ludzie mogli tylko marzyć: złoto, srebro, diamenty, perły, rubiny—zaklęte relikty, które świeciły jaśniej niż słońce. A jednak, mimo całego swojego piękna, było rządzone przez człowieka, który rozumiał jedno: zadowolenie nigdy nie trwa wiecznie.
Król Nereus Aquaris, władca Tidalonii, zawarł niebezpieczny układ z wiedźmą morską, Nereidą—aby każdemu stworzeniu oceanu spełnić jedno życzenie. Rezultatem była natychmiastowa lojalność; jego lud go uwielbiał.
Wszyscy, z wyjątkiem jego własnego syna.
Książę Nixxon Aquaris, drugi syn króla, przejrzał iluzję. Wiedział, że dobroć jego ojca to tylko gra—kolejny sposób na kontrolowanie serc. Dla świata był idealnym władcą. Dla Nixxona, był kłamcą.
Co gorsza, Nixxon był przeklęty rolą czarnej owcy rodziny—podczas gdy jego starszy brat, Maren, złoty dziedzic, nie mógł popełnić żadnego błędu. Każde prawo, którego Maren przestrzegał, Nixxon łamał, zanim jeszcze zostało wypowiedziane.
Ale prawdziwa rana między ojcem a synem była głębsza niż nieposłuszeństwo.
To była zdrada.
Król Nereus zmuszał go do politycznego małżeństwa z księżniczką Valtirą z Abyssalii—córką króla Pelagiusa, człowieka odpowiedzialnego za śmierć jego matki.
Dzień, w którym ojciec ogłosił sojusz, coś w Nixxonie pękło.
Wolałby być wygnanym, niż ożenić się z potomkinią mordercy swojej matki.
Tego ranka, gdy straż pałacowa zmieniała warty, Nixxon przygotował się do ucieczki.
Wysunął się z komnaty, jego srebrne i fioletowe łuski ledwo migotały w przyćmionym świetle. Przeklął sposób, w jaki się mieniły—utrudniało to skradanie się. Mimo to, przemknął po złotych schodach, obok lśniących srebrnych kolumn, i do wielkiej sali wykutej z żywego kamienia. Ściany lśniły perłowymi płytkami, rzucając migoczące refleksy na jego twarz.
W końcu dotarł do wielkiej, złotej muszli—ostatniej bariery między nim a wolnością.
Ale wolność wymagała ciszy. Jeden dźwięk za głośny, a jego ojciec by się dowiedział.
Wstrzymał oddech, powoli przekręcił srebrną klamkę... i zamarł.
Jego serce stanęło.
Bo stojąc tuż przed nim—blokując jego ucieczkę—był sam król Nereus, z królem Pelagiusem u boku.
„Dokąd to się wybierasz, Xon?” Głos jego ojca był spokojny, ale śmiertelnie groźny.
Ogon Nixxona nerwowo się poruszył. Jego gardło wyschło. Próbował się cofnąć, ale ciężka obecność króla wypełniała pokój jak burza.
„Przywitaj się z przyszłym teściem jak należy,” powiedział zimno Nereus.
Nixxon zawahał się, ale lekko się ukłonił, gorycz wzbierała w nim jak żółć.
„Daj mu spokój, Nereusie,” powiedział Pelagius, zbliżając się z tym aroganckim uśmiechem, który sprawiał, że krew Nixxona wrzała. „Przyjdzie do siebie.”
„Wątpię,” warknął Nereus.
Zanim Nixxon zdążył odpowiedzieć, przez wodę przeciął głos – gładki, arogancki i boleśnie znajomy.
„O, Ojcze, nie uwierzysz, co te nisko urodzone stworzenia próbowały...”
„Valtira,” ostrzegł ostro Pelagius.
Księżniczka zatrzymała się w pół zdania i natychmiast zmieniła ton. „Wybacz mi,” powiedziała, obdarzając go wyćwiczonym uśmiechem. „Witaj, wielki Królu Nereusie.”
„Witaj, Księżniczko Valtira,” odpowiedział Nereus, zadowolony.
„Proszę – Valtira wystarczy, mój Królu. W końcu wkrótce będę twoją synową,” zamruczała, jej długie srebrne włosy elegancko falując za nią.
Nereus zaśmiał się, zwracając się do Nixxona z udawaną aprobatą. „Przynajmniej jedna z nich jest rozsądna.”
Pelagius uśmiechnął się złośliwie. „Rzeczywiście.”
Nixxon zacisnął pięści obok rzeźby swojej matki, gniew pulsował w jego piersi.
Chciał krzyczeć. Chciał zerwać z ich twarzy ten zadowolony uśmiech.
Ale milczał – aż do momentu, gdy ojciec zawołał ponownie.
„Podejdź tutaj, Xon.”
Nixxon posłusznie podszedł powoli, z pochyloną głową. „Tak, Ojcze.”
Oczy Valtiry śledziły go łapczywie, gdy podpływał bliżej. Jej piękno nic dla niego nie znaczyło. Za tą ładną twarzą kryła się zgnilizna – okrucieństwo odziedziczone po jej ojcu. Słyszał, jak traktowała niższe merfolki. Gardził nią.
„Zabierz swoją narzeczoną na zwiedzanie,” rozkazał Nereus. „Twój przyszły teść i ja mamy przygotować ślub.”
Nixxon zamarł.
Ślub? Jutro?
Jego łuski pociemniały – fizyczny znak burzy emocji. „Co?” szepnął, jego głos drżał.
„Słyszałeś mnie,” powiedział Nereus spokojnie. „Zostało to postanowione.”
„Nie.” Jego głos wzrósł. „Nie poślubię jej.”
W pomieszczeniu zapadła śmiertelna cisza. Nawet woda wokół nich wydawała się zastygnąć.
„Słyszałeś mnie, Xon?” Ton jego ojca zaostrzył się jak ostrze.
„Słyszałem. I moja odpowiedź pozostaje niezmienna.” Obrócił się gwałtownie w stronę Pelagiusa, jego gniew wybuchł. „Nigdy nie poślubię córki mordercy mojej matki!”
W następnej chwili tam, gdzie stał jego ojciec, wybuchł wir.
Zanim Nixxon zdążył zareagować, potężna ręka uderzyła go w twarz, rzucając go na półkę z błyszczącymi skarbami. Klejnoty i muszle posypały się wokół niego.
Ból przeszył jego policzek, ale spotkał wściekłe spojrzenie ojca bez mrugnięcia.
Jego krew wrzała. Jego łuski błyszczały ciemniej.
„Zhańbiłeś mnie,” powiedział Nereus chłodno, jego głos odbijał się echem po sali.
„Teraz widzę,” wychrypiał Nixxon, jego oddech drżał, „nigdy jej nie kochałeś. Nigdy nie kochałeś Matki. Nie zdziwiłbym się, gdybyś miał swój udział w jej śmierci też...”
„Dość!” ryknął Nereus, a zanim Nixxon zdążył się ruszyć, ostry koniec złotego berła wbił się głęboko w jego ramię.
Nixxon krzyknął, jego wizja rozbłysła białym bólem, gdy świecące berło paliło jego ciało.
Krew zmąciła wodę wokół niego – błyszcząca czerwień na tle złota.
I gdy cień jego ojca unosił się nad nim, Nixxon myślał tylko o jednym:
Ucieknie.
Nawet jeśli miałoby go to zabić.
Ostatnie Rozdziały
#208 Rozdział 208
Ostatnia Aktualizacja: 3/15/2026#207 Rozdział 207
Ostatnia Aktualizacja: 3/15/2026#206 Rozdział 206
Ostatnia Aktualizacja: 3/15/2026#205 Rozdział 205
Ostatnia Aktualizacja: 3/15/2026#204 Rozdział 204
Ostatnia Aktualizacja: 3/15/2026#203 Rozdział 203
Ostatnia Aktualizacja: 3/15/2026#202 Rozdział 202
Ostatnia Aktualizacja: 3/15/2026#201 Rozdział 201
Ostatnia Aktualizacja: 3/15/2026#200 Rozdział 200
Ostatnia Aktualizacja: 3/15/2026#199 Rozdział 199
Ostatnia Aktualizacja: 3/15/2026
Może Ci się spodobać 😍
Bracia Varkas i ich Księżniczka
Moja mama wyszła ponownie za mąż... i przeklęła mnie w ten sposób. Myślałam, że przeprowadzka do tej rezydencji będzie najgorszą częścią tego wszystkiego. Myliłam się. Bo mieszkanie tutaj oznacza życie pod jednym dachem z nimi. Braćmi Varkas. Piękni. Niebezpieczni. Posiadający. I absolutnie, druzgocąco niedostępni. Nazywają mnie "przyrodnią siostrą."
Ale sposób, w jaki na mnie patrzą? Sposób, w jaki mnie dotykają? To wszystko, tylko nie braterskie. Jest z nimi coś nie tak. Coś nie... ludzkiego. Czuję to w sposobie, w jaki ich oczy błyszczą, gdy są wściekli. W sposobie, w jaki ich ciała palą się goręcej, niż powinny. W sposobie, w jaki się poruszają, jak drapieżniki w ciemności. Nie wiem, czym są. Ale wiem jedno... cokolwiek teraz mnie ściga, nie przetrwam tego. Nie, jeśli będę pozwalać im się zbliżać. Nie, jeśli będę pozwalać im niszczyć mnie swoimi rękami, ustami, swoimi plugawymi słowami.
Powinnam uciekać. Powinnam walczyć. Ale prawda jest taka... część mnie nie chce uciekać. Bo cokolwiek oni są... pragnę tego. A kiedy mnie zdobędą, nie będzie odwrotu. Jeszcze jedna rzecz... Wszyscy trzej mnie dotykają, wszyscy trzej sprawiają, że czuję różne rzeczy, ale jest jeden szczególny... Jeden...
UWAGA AUTORA: Ostrzegam przed otwarciem tej książki; to nie jest słodki romans. Jest ciemna, pełna zmysłowych fantazji, cielesnych pragnień, erotycznych rozważań i mnóstwa, mnóstwa erotyki. Więc jeśli to jest twój klimat, "Witaj, księżniczko i upewnij się, że zapniesz pasy." Ale jeśli nie, to...
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Wzlot Brzydkiej Luny
Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.
To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.
Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.
Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.
Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Powrót do Karmazynowego Świtu
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.
*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.
**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)
Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.
Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.
„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.
„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.
Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.
„I tym samym skazuję cię na śmierć.”
Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...
Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...
Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca
UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.












