
Syreny Mafii
black rose · Zakończone · 272.9k słów
Wstęp
Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.
„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.
„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.
Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.
Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.
Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?
Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.
Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.
A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Rozdział 1
Pod głębinami Atlantyku—głębiej, niż jakiekolwiek ludzkie oko kiedykolwiek widziało—leżało królestwo Tidalonia, świat lśniących miast zbudowanych z koralu i złota, gdzie miliony syren i trytonów żyły w dostatku.
Królestwo było przepełnione skarbami, o których ludzie mogli tylko marzyć: złoto, srebro, diamenty, perły, rubiny—zaklęte relikty, które świeciły jaśniej niż słońce. A jednak, mimo całego swojego piękna, było rządzone przez człowieka, który rozumiał jedno: zadowolenie nigdy nie trwa wiecznie.
Król Nereus Aquaris, władca Tidalonii, zawarł niebezpieczny układ z wiedźmą morską, Nereidą—aby każdemu stworzeniu oceanu spełnić jedno życzenie. Rezultatem była natychmiastowa lojalność; jego lud go uwielbiał.
Wszyscy, z wyjątkiem jego własnego syna.
Książę Nixxon Aquaris, drugi syn króla, przejrzał iluzję. Wiedział, że dobroć jego ojca to tylko gra—kolejny sposób na kontrolowanie serc. Dla świata był idealnym władcą. Dla Nixxona, był kłamcą.
Co gorsza, Nixxon był przeklęty rolą czarnej owcy rodziny—podczas gdy jego starszy brat, Maren, złoty dziedzic, nie mógł popełnić żadnego błędu. Każde prawo, którego Maren przestrzegał, Nixxon łamał, zanim jeszcze zostało wypowiedziane.
Ale prawdziwa rana między ojcem a synem była głębsza niż nieposłuszeństwo.
To była zdrada.
Król Nereus zmuszał go do politycznego małżeństwa z księżniczką Valtirą z Abyssalii—córką króla Pelagiusa, człowieka odpowiedzialnego za śmierć jego matki.
Dzień, w którym ojciec ogłosił sojusz, coś w Nixxonie pękło.
Wolałby być wygnanym, niż ożenić się z potomkinią mordercy swojej matki.
Tego ranka, gdy straż pałacowa zmieniała warty, Nixxon przygotował się do ucieczki.
Wysunął się z komnaty, jego srebrne i fioletowe łuski ledwo migotały w przyćmionym świetle. Przeklął sposób, w jaki się mieniły—utrudniało to skradanie się. Mimo to, przemknął po złotych schodach, obok lśniących srebrnych kolumn, i do wielkiej sali wykutej z żywego kamienia. Ściany lśniły perłowymi płytkami, rzucając migoczące refleksy na jego twarz.
W końcu dotarł do wielkiej, złotej muszli—ostatniej bariery między nim a wolnością.
Ale wolność wymagała ciszy. Jeden dźwięk za głośny, a jego ojciec by się dowiedział.
Wstrzymał oddech, powoli przekręcił srebrną klamkę... i zamarł.
Jego serce stanęło.
Bo stojąc tuż przed nim—blokując jego ucieczkę—był sam król Nereus, z królem Pelagiusem u boku.
„Dokąd to się wybierasz, Xon?” Głos jego ojca był spokojny, ale śmiertelnie groźny.
Ogon Nixxona nerwowo się poruszył. Jego gardło wyschło. Próbował się cofnąć, ale ciężka obecność króla wypełniała pokój jak burza.
„Przywitaj się z przyszłym teściem jak należy,” powiedział zimno Nereus.
Nixxon zawahał się, ale lekko się ukłonił, gorycz wzbierała w nim jak żółć.
„Daj mu spokój, Nereusie,” powiedział Pelagius, zbliżając się z tym aroganckim uśmiechem, który sprawiał, że krew Nixxona wrzała. „Przyjdzie do siebie.”
„Wątpię,” warknął Nereus.
Zanim Nixxon zdążył odpowiedzieć, przez wodę przeciął głos – gładki, arogancki i boleśnie znajomy.
„O, Ojcze, nie uwierzysz, co te nisko urodzone stworzenia próbowały...”
„Valtira,” ostrzegł ostro Pelagius.
Księżniczka zatrzymała się w pół zdania i natychmiast zmieniła ton. „Wybacz mi,” powiedziała, obdarzając go wyćwiczonym uśmiechem. „Witaj, wielki Królu Nereusie.”
„Witaj, Księżniczko Valtira,” odpowiedział Nereus, zadowolony.
„Proszę – Valtira wystarczy, mój Królu. W końcu wkrótce będę twoją synową,” zamruczała, jej długie srebrne włosy elegancko falując za nią.
Nereus zaśmiał się, zwracając się do Nixxona z udawaną aprobatą. „Przynajmniej jedna z nich jest rozsądna.”
Pelagius uśmiechnął się złośliwie. „Rzeczywiście.”
Nixxon zacisnął pięści obok rzeźby swojej matki, gniew pulsował w jego piersi.
Chciał krzyczeć. Chciał zerwać z ich twarzy ten zadowolony uśmiech.
Ale milczał – aż do momentu, gdy ojciec zawołał ponownie.
„Podejdź tutaj, Xon.”
Nixxon posłusznie podszedł powoli, z pochyloną głową. „Tak, Ojcze.”
Oczy Valtiry śledziły go łapczywie, gdy podpływał bliżej. Jej piękno nic dla niego nie znaczyło. Za tą ładną twarzą kryła się zgnilizna – okrucieństwo odziedziczone po jej ojcu. Słyszał, jak traktowała niższe merfolki. Gardził nią.
„Zabierz swoją narzeczoną na zwiedzanie,” rozkazał Nereus. „Twój przyszły teść i ja mamy przygotować ślub.”
Nixxon zamarł.
Ślub? Jutro?
Jego łuski pociemniały – fizyczny znak burzy emocji. „Co?” szepnął, jego głos drżał.
„Słyszałeś mnie,” powiedział Nereus spokojnie. „Zostało to postanowione.”
„Nie.” Jego głos wzrósł. „Nie poślubię jej.”
W pomieszczeniu zapadła śmiertelna cisza. Nawet woda wokół nich wydawała się zastygnąć.
„Słyszałeś mnie, Xon?” Ton jego ojca zaostrzył się jak ostrze.
„Słyszałem. I moja odpowiedź pozostaje niezmienna.” Obrócił się gwałtownie w stronę Pelagiusa, jego gniew wybuchł. „Nigdy nie poślubię córki mordercy mojej matki!”
W następnej chwili tam, gdzie stał jego ojciec, wybuchł wir.
Zanim Nixxon zdążył zareagować, potężna ręka uderzyła go w twarz, rzucając go na półkę z błyszczącymi skarbami. Klejnoty i muszle posypały się wokół niego.
Ból przeszył jego policzek, ale spotkał wściekłe spojrzenie ojca bez mrugnięcia.
Jego krew wrzała. Jego łuski błyszczały ciemniej.
„Zhańbiłeś mnie,” powiedział Nereus chłodno, jego głos odbijał się echem po sali.
„Teraz widzę,” wychrypiał Nixxon, jego oddech drżał, „nigdy jej nie kochałeś. Nigdy nie kochałeś Matki. Nie zdziwiłbym się, gdybyś miał swój udział w jej śmierci też...”
„Dość!” ryknął Nereus, a zanim Nixxon zdążył się ruszyć, ostry koniec złotego berła wbił się głęboko w jego ramię.
Nixxon krzyknął, jego wizja rozbłysła białym bólem, gdy świecące berło paliło jego ciało.
Krew zmąciła wodę wokół niego – błyszcząca czerwień na tle złota.
I gdy cień jego ojca unosił się nad nim, Nixxon myślał tylko o jednym:
Ucieknie.
Nawet jeśli miałoby go to zabić.
Ostatnie Rozdziały
#208 Rozdział 208
Ostatnia Aktualizacja: 3/15/2026#207 Rozdział 207
Ostatnia Aktualizacja: 3/15/2026#206 Rozdział 206
Ostatnia Aktualizacja: 3/15/2026#205 Rozdział 205
Ostatnia Aktualizacja: 3/15/2026#204 Rozdział 204
Ostatnia Aktualizacja: 3/15/2026#203 Rozdział 203
Ostatnia Aktualizacja: 3/15/2026#202 Rozdział 202
Ostatnia Aktualizacja: 3/15/2026#201 Rozdział 201
Ostatnia Aktualizacja: 3/15/2026#200 Rozdział 200
Ostatnia Aktualizacja: 3/15/2026#199 Rozdział 199
Ostatnia Aktualizacja: 3/15/2026
Może Ci się spodobać 😍
Ludzka Małżonka Alfy
Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.
Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.
Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.
A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.
„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.
Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.
„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Polowanie Alfy
Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.
Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Requiem Grzechu - Romans Mafijny
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.
Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.
– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.
Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...
Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.
I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Zemsta Opuszczonej Luny
– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.
– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.
– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…
Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.
Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.
Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.
Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?












