Rozdział 182

Maren znalazł Lyrę drżącą na brzegu wody, w połowie zanurzoną.

"Lyra, co się dzieje?" zapytał Maren, jego głos był niski i zatroskany.

"Mówiłam ci! Tam było duszno! I... i światła raniły moje oczy! To wszystko za dużo kontaktu z ludźmi, Maren. Nie jestem do tego przyzwyczajona!" krzyknęła, przycią...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie