Rozdział 47

Vernon zachichotał, wkładając dyktafon z powrotem do kieszeni.

"Uważaj, Nixxon," ostrzegł Vernon, patrząc na drogę.

Nixxon siedział sam, czując się skrzywdzony i nie wiedząc, jak wyrazić swoje emocje.

Spojrzał w lusterko przed sobą i zobaczył zmartwioną twarz Armaniego, który skupiał się na drodz...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie