Rozdział 78

"Linda nie wchodzi nawet w grę. Ona nic dla mnie nie znaczy," powiedział Vernon do oddalającej się Bianki.

"To mu to powiedz. Pokaż mu to," odparła Bianka i wyszła z kuchni.

Vernon westchnął, zamykając oczy.

Dlaczego nie może być dobrze choćby przez jeden, cholerny dzień!

Zacisnął pięści i wysze...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie