Rozdział 91

Gdy limuzyna dotarła na miejsce, Vernon przyciągnął Nixxona do siebie i delikatnie go pocałował, "Zobaczymy się później wieczorem?" zapytał.

"Tak," oczy Nixxona zdradzały, jak bardzo nie znosił ich tymczasowego rozstania, jego dłonie mocno ściskały rękawy Vernona.

Vernon uśmiechnął się, "Nie patrz...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie