Rozdział 345

Violet

Minuty mijały, a nadal nie wymienialiśmy żadnych słów.

Wszyscy siedzieliśmy przy tym samym drewnianym stole w domu mojego dzieciństwa, przy którym siedzieliśmy z tatą, kiedy pierwszy raz tu przyszliśmy. Teraz jednak, to nie tata siedział naprzeciwko mnie, ale mama, a mała Violet została wysła...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie