Rozdział 487

Fiolet

– No to chyba tyle – powiedziała Trinity, ziewając przeciągle. Po cichej, niezręcznej podróży wróciliśmy do Starlight i stanęliśmy na dziedzińcu. Było już grubo po północy.

Trinity wyciągnęła ręce nad głowę i wpadła prosto na Dylana, który stał za nią. Dylan machnął do nas leniwie dłoni...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie