Rozdział 140

— Uważaj!

Odruch Alexandra zadziałał natychmiast. Błyskawicznie wyciągnął rękę i przyciągnął Victorię do siebie, wciskając ją w swój tors, jakby z automatu zasłaniał ją przed zderzeniem.

Chłopak, który o mało co na nich nie wpadł, aż się wzdrygnął i szybko rzucił:

— O kurczę, naprawdę przepraszam!...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie