
Szefie, Tożsamość Twojej Żony Została Ujawniona
Mella · Zakończone · 243.3k słów
Wstęp
Alexander Garcia to magnat biznesowy, zimny i bezwzględny. Spotkał się z potężnymi rywalami, ale nie ma pojęcia, że za tym wszystkim stoi młoda dziewczyna Victoria.
Alexander powiedział: „Victoria, osobiście zdarłem wszystkie twoje maski. Teraz nadszedł czas, aby zdobyć twoje serce.”
Rozdział 1
Noc była już głęboka, a Victoria Gonzalez, ubrana na czarno, trzymała się za brzuch, jej twarz wykrzywiona z bólu, gdy potykała się, wchodząc do najbliższego baru.
Głośna muzyka sprawiała, że kręciło jej się w głowie, a mdłości od utraty tak dużej ilości krwi stawały się coraz gorsze.
Victoria zerknęła za siebie na barczystego mężczyznę, który przepychał się przez tłum, lustrując pomieszczenie. Nie mogła tracić czasu. Przebijała się przez hałaśliwy tłum, otwierając losowo drzwi. W chwili, gdy miała je zamknąć na klucz, duża, żyłkowata ręka złapała framugę.
Jej umysł pracował na pełnych obrotach, instynktownie sięgnęła po nóż przy pasie.
Sekundę później w drzwiach pojawiła się przystojna, nieznajoma twarz.
Victoria zamarła na chwilę. Alexander Garcia wszedł do pokoju, zamknął za sobą drzwi i patrzył na nią oszołomionym wzrokiem, jakby próbując ją rozpoznać.
Zmarszczyła brwi i zimno powiedziała: "Wynoś się..."
Alexander nagle ją pocałował. Jego technika była niezgrabna, a w jego ustach czuć było lekką nutę narkotyków.
Victoria była zirytowana. Czy ten facet był na tyle naćpany, żeby odważyć się stracić dziewictwo?
Odepchnęła Alexandra od siebie, ale zanim zdążyła go odsunąć, drzwi się otworzyły. Szybko złapała Alexandra za kołnierz, używając go jako tarczy.
Dwóch barczystych mężczyzn zajrzało do środka, przeklinając: "Cholera, kolejny w rui," i zatrzasnęli drzwi.
Muzyka była stłumiona na zewnątrz, pozostawiając tylko ciężki oddech Alexandra w pokoju. Wziął działania Victorii za zaproszenie i pocałował ją jeszcze bardziej łapczywie.
"Złaź ze mnie!" głos Victorii zmienił ton.
Alexander podniósł ją i rzucił na łóżko, ponownie ją całując, by stłumić jej gniew.
Victoria próbowała się szarpać, ale ból ją osłabiał.
Mężczyzna wydawał się niedoświadczony z kobiecym ciałem, szamotał się z jej ubraniem, tylko pogarszając jej ranę, nie uszkadzając jednak stroju.
Skrzywiła się i chwyciła jego rękę.
Alexander spojrzał w górę, jego oczy były nieostre, zmieszane, ale pełne pragnienia.
Z tymi mokrymi oczami wpatrującymi się w nią, Victorii trudno było zachować spokój.
Spojrzała na muskularną klatkę piersiową Alexandra. Czując jej wahanie, on siłą posadził ją na swoich kolanach, dysząc: "Naucz mnie."
Mówiąc to, jego ręka zsunęła się do jej talii, chciwie głaszcząc jej plecy, chaotycznie całując jej usta.
Gorąco jego ciała sprawiło, że Victoria straciła opanowanie. Poprowadziła jego rękę w dół, naciskając ją między nogi. "Bądź dżentelmenem, zacznij od nawilżenia."
Alexander niewiele wiedział o seksie, ale rozumiał, czym jest nawilżenie. Jego jabłko Adama drgnęło, gdy podniósł jej udo na swoje ramię i pocałował jej cipkę przez cienki materiał bielizny.
Jego język był gruby i gorący, szybko mocząc jej majtki.
Z zapałem zdjął swoje spodnie, trzymając jej udo i ssąc ponownie, tym razem oddzielony tylko przez jej bieliznę, co sprawiało, że uczucie było bardziej wyraziste.
Jego język i zęby przemykały po jej łechtaczce, sprawiając, że uda Victorii zaciskały się wokół jego głowy.
Alexander na chwilę się zatrzymał, po czym wznowił swój bezlitosny atak na jej teraz mokrą i miękką okolicę.
Victoria nie mogła kontrolować swoich jęków, przerażona coraz bardziej przytłaczającą przyjemnością, chwyciła Alexandra za włosy, próbując go odepchnąć.
Ale lewa ręka Alexandra mocno trzymała jej talię, podczas gdy prawa odciągnęła jej bieliznę, lekko gryząc jej spuchniętą łechtaczkę.
Victoria krzyknęła, a jej pochwa zalała się sokami.
Alexander wyprostował się, ciągnąc jej nogi do swojego pasa, wycierając wydzielinę z twarzy jedną ręką, a drugą rozpinając spodnie, jego głos był ochrypły, "Czy to masz na myśli mówiąc o nawilżeniu?"
Nogi Wiktorii drżały gwałtownie, jej ciało było bezwładne, umysł zamglony, niezdolna odpowiedzieć.
Nagle wydała ostry krzyk, gdy Aleksander wszedł w nią bez ostrzeżenia, ból sprawił, że instynktownie się zacisnęła, próbując wypchnąć intruza.
Aleksander zacisnął zęby, "Nie ściskaj."
Nie mogąc się powstrzymać, zaczął pchać, wchodząc coraz głębiej.
Wiktoria mocno uderzyła jego ramię i krzyknęła, "Poczekaj, niech się dostosuję!"
Ale on jej nie słyszał, chcąc tylko wejść głębiej, mimo nieprzygotowanej suchości jej pochwy.
Wiktoria zebrała siły i uderzyła go w twarz, łapiąc oddech, zanim gniewnie zganiła, "Mówiłam, poczekaj! Nie rozumiesz ludzkiego języka?"
Aleksander nieco się otrzeźwił, posłusznie czekając.
Pół minuty później nie mógł się powstrzymać i zapytał, "Czy teraz jest dobrze?"
Jego biodra już poruszały się subtelnie.
Jego pchnięcia były pozbawione techniki, polegały jedynie na wielkości jego penisa, miażdżąc wszystkie wrażliwe miejsca Wiktorii.
Przyjemność przytłoczyła ból, zalewając Wiktorię jak tsunami.
Aleksander jęknął, pochylając się, jego ręce po obu stronach jej głowy, pchnięcia przyspieszały.
Ich połączone ciała tworzyły pieniste kręgi, dźwięk wody odbijał się echem.
Skurcze Wiktorii zacisnęły się wokół Aleksandra.
Brwi Aleksandra zmarszczyły się z przyjemności, jego pchnięcia tworzyły poświaty, sprawiając, że jęki Wiktorii przerywały się i dygotały.
Niskie jęki i wysokie krzyki wypełniły pokój, gdy Aleksander wytrysnął w niej, ich nogi drżały niekontrolowanie, jego penis niechętnie wchodził głębiej.
"Przestań dochodzić!" Rozsądek Wiktorii powrócił nieco po jej orgazmie. Zdając sobie sprawę, co robi Aleksander, odepchnęła go zszokowana.
Szybko podciągnęła nogi, przygotowując się do zejścia z łóżka, ale Aleksander chwycił jej pulchne pośladki, rozkładając je, aby odsłonić jej spuchniętą, nabrzmiałą pochwę, która powoli wyciekała nasieniem w zimnym powietrzu.
Oczy Aleksandra pociemniały, a on pchnął do przodu, rozpoczynając nową rundę podboju.
Gdy świtało, biologiczny zegar Wiktorii obudził ją naturalnie.
Zamarła na sekundę, słysząc nieznany oddech, i chwyciła poduszkę.
Odwracając się, zobaczyła twarz Aleksandra, wspomnienia z poprzedniej nocy wróciły.
Zabić go. To była jedyna myśl Wiktorii.
Wyciągnęła nóż, celując w gardło Aleksandra.
Aleksander nagle zmarszczył brwi, jakby miał koszmar, jego rzęsy trzepotały niespokojnie.
Wyglądał trochę żałośnie.
Przypominając sobie jego niezdarną gorliwość poprzedniej nocy, prawdopodobnie nie był przyzwyczajony do przypadkowych romansów.
Po chwili namysłu Wiktoria spojrzała na Aleksandra ponownie, rysując jego kontur nożem. "Daruję ci, bo jesteś przystojny."
Wyszła z łóżka, widząc swoje nagie, brudne ciało, a jej gniew znów się rozniecił.
Nagle zadzwonił budzik, a Wiktoria szybko go wyciszyła, widząc przypomnienie "Dzień irytującego gościa." Zapomniała o tym.
Po szybkim uporządkowaniu się, wyszła cicho.
Gdy Aleksander się obudził, bar był już pusty.
Jego asystent czekał z szacunkiem przy drzwiach i zawołał, "Panie Garcia."
Aleksander rozejrzał się po zabałaganionym pokoju, zauważając plamę krwi na prześcieradłach, co przynajmniej zmniejszyło prawdopodobieństwo, że druga strona ma chorobę przenoszoną drogą płciową.
Pocierając obolałe skronie, jego głos był zimny, "Dowiedz się, kim ona jest."
Asystent odpowiedział, "Tak jest, proszę pana."
Kiedy asystent dotarł do drzwi, Aleksander zawołał go z powrotem, "Dyskretnie. Nie rób zamieszania, gdy ją znajdziesz."
Asystent odpowiedział, "Tak jest, proszę pana."
Aleksander dodał, "A, i zdawało się, że miała perfumy o zapachu prochu."
Asystent zatrzymał się na moment, a potem z szacunkiem odpowiedział, "Zrozumiałem, proszę pana."
Ostatnie Rozdziały
#255 Rozdział 255
Ostatnia Aktualizacja: 1/17/2026#254 Rozdział 254
Ostatnia Aktualizacja: 1/16/2026#253 Rozdział 253
Ostatnia Aktualizacja: 1/15/2026#252 Rozdział 252
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#251 Rozdział 251
Ostatnia Aktualizacja: 1/13/2026#250 Rozdział 250
Ostatnia Aktualizacja: 1/12/2026#249 Rozdział 249
Ostatnia Aktualizacja: 1/11/2026#248 Rozdział 248
Ostatnia Aktualizacja: 1/11/2026#247 Rozdział 247
Ostatnia Aktualizacja: 1/12/2026#246 Rozdział 246
Ostatnia Aktualizacja: 1/8/2026
Może Ci się spodobać 😍
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Powstanie Wygnanej Wilczycy
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.












