Rozdział 211

Victoria rzuciła okiem na Aleksandra, jakby przejrzała jego plany, ale nie wypomniała mu tego. Po prostu kontynuowała: "Zostaniemy na noc na wsi. Dlaczego nie zabierzemy ze sobą Bianki? Jutro jest niedziela, a ostatnim razem nie mogła zostać wystarczająco długo. Babcia też bardzo ją lubi."

Myśląc o...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie