Rozdział 215

Kapitan Team Aetheria był wściekły do czerwoności na jego zachowanie. Upokorzony przy swoich ziomkach, zaklął szpetnie i podniósł rękę, żeby odepchnąć Marca na bok, z zamiarem wepchania się razem ze swoją drużyną do pobliskiej windy.

Tuż w chwili, gdy jego dłoń miała dotknąć ramienia Marca.

Marc s...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie