Rozdział 220

– Panie Murray, to pan jest bezpośrednim celem w tej sprawie. Musi pan pojechać z nami na komisariat, żeby pomóc w śledztwie i złożyć szczegółowe zeznania.

Dowodzący policjant zwrócił się do Marca.

Marc skinął głową. Na twarzy znów miał swój zwyczajowy spokój, tylko oczy za szkłami pozostały ciemn...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie