Rozdział 255

"To naprawdę całkiem niezłe."

Victoria zakręciła kran i sięgnęła po papierowy ręcznik, powoli osuszając ręce. Jej ton był spokojny. "Pozwól, aby sprawy toczyły się swoim naturalnym biegiem. Uczuć nie można wymusić, ale nie ma też potrzeby zbytnio martwić się o przyszłość. Myślę, że ty i Liam napraw...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie