Grał ją

Wsadził ręce do kieszeni, a wyraz jego twarzy jasno mówił, że wciąż nie traktuje mnie poważnie.

– Słucham…

– Twój ojciec nazwał mnie „rozrywką”. „Ślicznym ptaszkiem”, którego trzymasz w łóżku, żebyś mógł go ruchać, kiedy tylko ci się zachce! – Zrobiłam w powietrzu cudzysłów, żeby dosadnie pokazać,...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie