TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

ranatalashier · W trakcie · 240.2k słów

367
Gorące
21.9k
Wyświetlenia
750
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

— Rozpierdolę cię, zniszczę cię tak samo, jak twój ojciec zniszczył mojego.

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.

Rozdział 1

Zwinęło mi się wszystko w środku na widok tego, co było przede mną. Musiało tam być ze sto osób, może więcej, zebranych wokół, wszyscy w czarnych garniturach albo sukniach. Głowy pochylone, jak na mszy za zmarłych, w cichym szacunku dla mężczyzny spuszczanego do ziemi. Z tyłu, tam gdzie stałam, ukryta przed wszystkimi, słychać było płacz i szloch.

Nie umiałam im spojrzeć w oczy. Nie chciałam. I zwyczajnie się ich bałam.

Wielkie czarne okulary przeciwsłoneczne chowały mnie przed tłumem, wystarczająco długo, żebym mogła patrzeć, jak Nikotaj, mój ojciec, znika sześć stóp pod ziemią. Ludzie mówili półgłosem, wspominając cudowne chwile z nim i to, jakim był dobrym, szczodrym człowiekiem.

Ja tylko stałam cicho, z piekącymi od łez oczami. Znałam go lepiej niż oni wszyscy, a nie potrafiłam powiedzieć ani słowa. Ksiądz nawet mnie nie wywołał na środek, żebym coś o nim powiedziała. Nikt nie wiedział, że jestem jego dzieckiem.

– Smutno, że pan Nikotaj zginął tak samo jak jego żona. Niech Bóg da im wieczny odpoczynek –

– Dobrze chociaż, że nie zostawił żadnego dziecka, żadnej sieroty –

– Ale kto go zabił? To ten sam, co zabił jego żonę? –

Szepty rozlewały się wszędzie wokół mnie. Część z nich była zwyczajnie nieprawdziwa.

Nikt mnie nie znał, ja nie znałam żadnych moich krewnych. Całe moje życie, całe moje istnienie spędziłam zamknięta w jednym z pokoi w domu ojca. Bezpieczna i odizolowana od świata. Zaczęło się to w chwili, kiedy zamordowano moją mamę. Tak naprawdę nawet nie wiedziałam, co dokładnie ją zabiło, ale najgorsze było to, że nie byłam nawet na jej pogrzebie.

Ojciec mi zabronił. Powiedział, że ten świat na zewnątrz nie jest dla kogoś tak niewinnego jak ja. Nie rozumiałam, o co mu chodzi, ale od tamtego dnia trzymał mnie w domu jak zakładniczkę. Nie pozwalał nikomu dowiedzieć się o moim istnieniu i to właśnie dlatego nikt nie wiedział, że moi rodzice mieli dziecko.

Siedziałam z boku, odizolowana, i w sumie nie było aż tak źle… dopóki ktoś się do mnie nie zbliżył. Podszedł do mnie jakaś kobieta, zaczęła o coś wypytywać, ale ją zignorowałam i przeniosłam wzrok na księdza.

Dorastałam bez kontaktu z ludźmi, bez gadania z kimkolwiek, a poza tym zwyczajnie bałam się ludzi.

Byłam we własnym świecie, podczas gdy pogrzeb ojca dobiegał końca. Ale w chwili, gdy wszystko się skończyło i zobaczyłam, jak ludzie rozchodzą się z cmentarza, dopiero wtedy prawdziwy strach mnie dopadł. Nie miałam już dokąd pójść. Dom ojca nie był dla mnie bezpieczny. Czułam w kościach, że ktokolwiek zabił moich rodziców, prędzej czy później przyjdzie po mnie.

„Przenocuję gdziekolwiek, byle nie w domu”.

Te słowa dudniły mi w głowie, gdy powoli szłam chodnikiem. Zapadał wieczór, robiło się ciemno, a ja bezmyślnie kierowałam się w stronę swojego mieszkania.

Oczywiście, że nie miałam dokąd pójść. Nie znałam nawet dobrze tych ulic.

Rozglądałam się nerwowo po okolicy, idąc przed siebie. Mimo że była noc, wydawało się tu jakoś spokojnie. Nie było widać ludzi na chodnikach.

Wszystko było w porządku… aż skręciłam za róg.

W jednej chwili moje złudne poczucie bezpieczeństwa runęło, gdy noc rozdarł przeraźliwy krzyk.

TRACH!

Na ten dźwięk oddech mi się urwał w piersi.

To był strzał.

Tak głośny, że aż zadzwoniło mi w uszach, a czaszka jakby zagrzechotała od środka.

„Nie jestem bezpieczna”.

Przetarłam zimne, wilgotne dłonie o długą skórzaną spódnicę, choć już dawno byłam mokra od potu w miejscach, o których nawet bym nie pomyślała. Ojciec miał rację, kiedy mówił, że świat nie jest miejscem dla takiej niewinnej osoby jak ja.

Głośny jęk, który rozległ się zaraz po tym, sprawił, że odwróciłam głowę, szukając źródła dźwięku.

– Zabijcie go, jeśli nie chce powiedzieć prawdy! – usłyszałam wściekły głos i wtedy moje oczy wyłowiły z ciemności sylwetki – same cienie, całe na czarno.

Zadziałał instynkt. Zaczęłam powoli cofać się do tyłu, wiedząc, że jeśli mnie zauważą, będzie po mnie. Niestety, daleko nie uciekłam.

W chwili, gdy czubek mojej stopy zahaczył o kamień, wyrwał mi się z gardła niekontrolowany krzyk. I to był mój koniec.

– Dorwijcie mi tę sukę natychmiast! –

Gdy tylko usłyszałam te słowa, nawet nie zastygłam w miejscu. Od razu puściłam się biegiem, tak szybko, jak tylko nogi były w stanie mnie ponieść, nie odważając się nawet odwrócić, by spojrzeć na właściciela tego wściekłego głosu.

Po chwili to i tak nie miało większego sensu. Jego ludzie byli tuż za mną, biegli praktycznie w tym samym tempie.

Serce tłukło mi się tak, że aż brakowało mi tchu. Miałam wrażenie, że zaraz wyskoczy mi z klatki piersiowej.

Wciąż byli za mną. Słyszałam, jak ich ciężkie stopy dudnią mi w uszach, aż czułam fizyczny ból.

Wolałabym zwinąć się w kłębek i umrzeć, niż dać się złapać i zostać zabrana przez ludzi, których nawet nie znałam.

Biegnąc, o mało co nie wywróciłam się przez tę swoją suknię do ziemi, ale nie zwolniłam ani na sekundę, dopóki nie wpadłam do jednej z publicznych toalet i nie trzasnęłam drzwiami, aż zadudniło. Drżącymi palcami sięgnęłam po mosiężny zamek.

Kiedy tylko przekręcił się z cichym kliknięciem, zaklęłam pod nosem i zaczęłam nerwowo rozglądać się po łazience. Szukałam jakiegokolwiek miejsca, przez które mogłabym uciec.

Adrenalina dudniła mi w żyłach, kiedy mój wzrok padł na małe okienko. Było wysoko, trochę za daleko, ale nie miałam zamiaru się poddać.

– Kurwa, co ty robisz? – serce podskoczyło mi do gardła, kiedy usłyszałam za sobą przestraszony głos.

– Dlaczego próbujesz się wspiąć do okna? – zapytała nieznajoma. Była to kobieta o blond włosach.

– P-proszę… potrzebuję pomocy – wychrypiałam, prawie piskliwie. – Są j-jacyś faceci… oni chcą mnie zabić, błagam, pomóż mi stąd wyjść, muszę się stąd wydostać… – Była dla mnie kompletnie obca, ale nie zawahałam się rozsypać przed nią na kawałki.

Zanim zdążyła mi odpowiedzieć, obie usłyszałyśmy, jak ktoś zaczyna walić w drzwi. Mężczyźni próbowali wedrzeć się do środka siłą.

Przerażenie wylało się na jej twarz, gdy dotarło do niej, co się dzieje.

– Co ty im, do cholery, zrobiłaś? Jak mogę ci najszybciej pomóc?! – sama już zaczynała panikować.

– Pomóż mi dostać się do okna – wysyczałam, a gorące łzy leciały mi już ciurkiem po twarzy.

– Ta suka jest w środku – zamarłam, kiedy usłyszałam jednego z nich. Byli już w łazience i szukali mnie między kabinami.

– Boss skazał: wiernì etu suku żywoj.

Rosyjski. Mówią po rosyjsku. Ja pierdolę, święty Boże.

– Spróbuję ci pomóc… – kobieta urwała w połowie zdania, gdy tylko zobaczyła zbliżających się mężczyzn. Zanim zdążyłam cokolwiek zrobić, gwałtownie pchnęła mnie za siebie i stanęła między mną a zamaskowanymi facetami.

– Chłopaki, może byście tak dali jej spokój, pozwolili dziewczynie wyj…

Strzał.

W ułamku sekundy jej krew bryznęła mi na twarz, a kobieta runęła na podłogę.

Zastygłam, kompletnie odpłynęłam. O Boże. Zabili ją bez mrugnięcia okiem. Tak samo bezlitośnie, jak tamtego pierwszego mężczyznę, którego śmierć widziałam. Głośno, rozpaczliwie błagałam w duchu, żeby ziemia się pode mną otworzyła, podczas gdy ci ludzie, ci diabli, parli do mnie krok po kroku.

Patrzyłam, jak ten, który ją zastrzelił, chowa broń do kieszeni. Nie ruszyłam się ani o centymetr.

Jakbym była przyklejona do podłogi. Tylko łzy płynęły po mojej twarzy, kiedy widziałam, jak krew kobiety rozlewa się wokół mnie szeroką kałużą.

– Przysięgam, nic nie widziałam – gdy tylko zobaczyłam, jak jeden z nich przestępuje nad jej ciałem i rusza w moją stronę, odruchowo cofnęłam się o krok.

Usta drżały mi jak w febrze, kiedy podniosłam na niego oczy pełne łez.

– Jeśli nie chcesz, żeby ta twoja śliczna buźka zamieniła się w masakrę, to zamknij się i grzecznie z nami pójdziesz – syknął jeden z nich.

– Nie… nie pójdę… Nic nie zrobiłam… nic nie widziałam… – wyrzuciłam z siebie, kręcąc gwałtownie głową.

Spróbowałam cofnąć się jeszcze dalej, ale natychmiast do mnie dopadł i chwycił mnie za rękę. Im mocniej próbowałam się wyrwać, tym bardziej zaciskał palce.

– Przysięgam, że nie… Nikomu nic nie powiem… puść… – wydzierałam się, ale w tej samej chwili przyłożył mi do ust rękę w rękawiczce, brutalnie je zasłaniając. Świat mi się urwał.

– Nikomu nie powiem, proszę, nie zabijajcie mnie – moje krzyki tłumiła skórzana rękawica, a ja zaczęłam się szarpać jak w potrzasku, próbując oderwać jego dłoń od swoich ust.

– Przysięgam… – gorące łzy zamgliły mi oczy, całe ciało drżało, ale jego uścisk tylko się wzmocnił.

Zaraz zginę. Zginę tak samo jak moi rodzice.

Ta świadomość przecięła mnie na pół, gdy znów i znów próbowałam się wyrwać, bez skutku.

Było tylko gorzej, kiedy obrócił mnie tyłem do siebie. Moje plecy były wciśnięte w jego tors, unieruchomił mnie w żelaznym uścisku, a jego rękawiczka wciąż twardo zaciskała się na moich ustach. Wolną dłonią odgarnął mi włosy za ucho, poczułam ten zimny, obcy dotyk, a potem wyszeptał:

– Mówiłem, żebyś była grzeczna, ale nie, musiałaś… teraz ja…

Pokręciłam głową, nie pozwalając mu dokończyć, ale zanim zdołałam cokolwiek zrozumieć, poczułam, jak ktoś dociska mi do nosa i ust biały materiał.

Wydarłam się, ile sił w płucach, choć krzyk znów został stłumiony. Szarpałam się, kopałam, ale to wszystko nie miało sensu. W ciągu kilku sekund poczułam się bezwładna i ciężka, jakby ktoś odciął mnie od własnego ciała, a szmata dusiła mnie perfidnie, nasiąknięta ostrym, chemicznym smrodem. Zanim upadłam, poczułam, że ktoś łapie mnie w ramiona, przytrzymuje, gdy miotałam się jak ryba w sieci. Wstrzymałam oddech, ale opary wślizgiwały się do środka, zalewały mi zmysły.

Nogi kopały w powietrzu, wymachiwałam rękami na oślep, ale przegrywałam. W końcu wciągnęłam w płuca całą tę truciznę i zaczęłam drętwieć od środka.

Powieki robiły się coraz cięższe, opadały, a ja jeszcze próbowałam je unieść, walczyłam z ciemnością. Na próżno. Gorące łzy, które jeszcze chwilę temu paliły mi policzki, teraz stygnęły. Czułam, jak moje ciało robi się lodowate. Ostatnie resztki walki wypalały się we mnie jak dogasająca zapałka. Wzięłam jeden ostatni, urwany, trzęsący się oddech, kiedy fala drętwoty zalała mnie całą, a mój świat w jednej chwili pogrążył się w czarnej pustce.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Projekt Więzień

Projekt Więzień

758.8k Wyświetlenia · Zakończone · Bethany D
Najświeższy eksperyment rządu w dziedzinie resocjalizacji przestępców - wysyłanie tysięcy młodych kobiet, aby żyły obok najniebezpieczniejszych mężczyzn trzymanych za kratami...

Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?

Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.

Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.

Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...

W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...

Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?

Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?

To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...

Temperamentna powieść romantyczna.
Zabójcza narzeczona króla mafii

Zabójcza narzeczona króla mafii

258.1k Wyświetlenia · Zakończone · Xena Kessler
Walnął mną o drzwi, z taką siłą, że aż zabrzęczała klamka. Gorący oddech palił mnie w szyję.
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.

Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.

Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.

– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.

💗💗💗💗💗💗

Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.

Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.

On się zgadza.

Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Błogość anioła

Błogość anioła

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
„Trzymaj się z daleka, trzymaj się z daleka ode mnie, trzymaj się z daleka,” krzyczała, raz za razem. Krzyczała, mimo że wydawało się, że skończyły jej się rzeczy do rzucania. Zane był więcej niż trochę zainteresowany, co dokładnie się dzieje. Ale nie mógł się skupić, gdy kobieta robiła taki hałas.

„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.

„Jak masz na imię?” zapytał.

„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.

„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.

„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.

„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.

******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
Własność Foki Wojennej

Własność Foki Wojennej

284.3k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
Kurwa, OSTRZEŻENIE!!!!!!! NIE DLA OSÓB PONIŻEJ OSIEMNASTU LAT! TREŚCI EROTYCZNE********************************************Wpycha mi do ust dwa palce. „Ssij. Zrób je dla mnie ładnie mokre”.

Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.

Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.

„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.

Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.

Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.

Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.

Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.

Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.
Zawłaszczona przez Miliardera

Zawłaszczona przez Miliardera

305.5k Wyświetlenia · W trakcie · Khey Coco
„Podpisz.”

Jego głos był lodowaty, ostry jak stal.

„Chwila—musi być jakaś pomyłka.”

„Podpisz te cholernie papiery” — powiedział, cicho, z głosem tnącym jak brzytwa.

Przełknęłam ślinę z trudem.

Groźby mojego ojca dźwięczały mi w głowie jak echo w pustym korytarzu: Jeśli nie, już nigdy nie zobaczysz swojego syna.

I podpisałam.

Elizabeth Harper nigdy nie miała wyjść za niego. On był niebezpieczeństwem w garniturze skrojonym na miarę, bogactwem zawiniętym w milczenie, władzą ukrytą za lodowatymi, niebieskimi oczami.

Jedna pomyłka, jeden podpis złożony w nie tym pokoju, i teraz jest związana z Christianem Reedem, bezwzględnym miliarderem, znanym z tego, że rujnuje imperia... w tym własną linię krwi. Miała być niewidzialna, posłuszna i do wyrzucenia.
Zły Alfa

Zły Alfa

176.2k Wyświetlenia · Zakończone · ALMOST PSYCHO
OSTRZEŻENIE - BARDZO, BARDZO DOJRZAŁE TREŚCI!!
ZAWIERA TEMATY EROTYCZNE I BDSM
Był bardzo zły. Patrzył na mnie, jakby chciał mnie zgwałcić albo uderzyć w twarz.

"Mogę wyjaśn- "

Przerwał mi.

"Byłaś bardzo, bardzo niegrzeczna, kiciu. Nie masz pojęcia, przez co przeszedłem."

Jego uścisk na mojej szyi się zacieśnił, dusząc mi przełyk.

"Rozbieraj się."

To słowo wyrwało mnie z szoku. "Co- "

"Licze do trzech, jeśli tego nie zrobisz, rozerwę twoje ubrania - 1."

Czy to naprawdę się dzieje?

"2."

Myślałam, że jest gejem.

"3."

Emara, 21-letnia kobieta, która przebrała się za mężczyznę, aby dostać pracę w międzynarodowej firmie.

Ale nie wiedziała...

Szef jest niesamowicie przystojny.
Nie jest człowiekiem.
Ona jest jego partnerką.
.
Co się stanie, gdy Wielki Zły Wilk spotka swoją partnerkę?
.
Jak zareaguje, gdy dowie się, że jego partnerka to mężczyzna, a nie kobieta?
.
Co się stanie, gdy prawda wyjdzie na jaw? Kto utonie? Kto wypłynie?

SEQUEL ZAWARTY W KSIĄŻCE!
Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)

Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)

275.7k Wyświetlenia · Zakończone · Marii Solaria
„N-nie! To nie tak!” błagałam, łzy spływały po mojej twarzy. „Nie chcę tego! Musisz mi uwierzyć, proszę!”

Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.

Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.

„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.

„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.

Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.

„I tym samym skazuję cię na śmierć.”


Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...

Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...

Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca

UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)
Pieśń serca

Pieśń serca

3.5m Wyświetlenia · Zakończone · DizzyIzzyN
Na ekranie LCD w arenie wyświetlono zdjęcia siedmiu wojowników z Klasy Alfa. Tam byłam ja, z moim nowym imieniem.
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Bracia Varkas i ich Księżniczka

Bracia Varkas i ich Księżniczka

186.1k Wyświetlenia · W trakcie · Succy
"Powiedz to tak, jakbyś naprawdę chciała, kochanie," zamruczał, pochylając się i liżąc moją szyję, "a może przestanę."
Moja mama wyszła ponownie za mąż... i przeklęła mnie w ten sposób. Myślałam, że przeprowadzka do tej rezydencji będzie najgorszą częścią tego wszystkiego. Myliłam się. Bo mieszkanie tutaj oznacza życie pod jednym dachem z nimi. Braćmi Varkas. Piękni. Niebezpieczni. Posiadający. I absolutnie, druzgocąco niedostępni. Nazywają mnie "przyrodnią siostrą."
Ale sposób, w jaki na mnie patrzą? Sposób, w jaki mnie dotykają? To wszystko, tylko nie braterskie. Jest z nimi coś nie tak. Coś nie... ludzkiego. Czuję to w sposobie, w jaki ich oczy błyszczą, gdy są wściekli. W sposobie, w jaki ich ciała palą się goręcej, niż powinny. W sposobie, w jaki się poruszają, jak drapieżniki w ciemności. Nie wiem, czym są. Ale wiem jedno... cokolwiek teraz mnie ściga, nie przetrwam tego. Nie, jeśli będę pozwalać im się zbliżać. Nie, jeśli będę pozwalać im niszczyć mnie swoimi rękami, ustami, swoimi plugawymi słowami.
Powinnam uciekać. Powinnam walczyć. Ale prawda jest taka... część mnie nie chce uciekać. Bo cokolwiek oni są... pragnę tego. A kiedy mnie zdobędą, nie będzie odwrotu. Jeszcze jedna rzecz... Wszyscy trzej mnie dotykają, wszyscy trzej sprawiają, że czuję różne rzeczy, ale jest jeden szczególny... Jeden...
UWAGA AUTORA: Ostrzegam przed otwarciem tej książki; to nie jest słodki romans. Jest ciemna, pełna zmysłowych fantazji, cielesnych pragnień, erotycznych rozważań i mnóstwa, mnóstwa erotyki. Więc jeśli to jest twój klimat, "Witaj, księżniczko i upewnij się, że zapniesz pasy." Ale jeśli nie, to...
Zaproszenie śmierci

Zaproszenie śmierci

10.8k Wyświetlenia · Zakończone · Olivia
Z powodu listu z zaproszeniem przybyłem na tajemniczą wyspę. Na tej wyspie znajduje się zagadkowy hotel, w którym wszystko jest takie dziwne, takie ekscytujące i takie niewiarygodne! Obserwując, jak ludzie wokół mnie umierają jeden po drugim, zdałem sobie sprawę, że to jest kraina śmierci...
Niemoralna propozycja miliardera

Niemoralna propozycja miliardera

107.5k Wyświetlenia · Zakończone · Sunscar
„Mam propozycję.” Nicholas delikatnie głaskał moją skórę, patrząc na mnie. „Chcę mieć dzieci. I chcę, żebyś mi w tym pomogła.” Chciał, żebym dała mu dziecko! „W zamian dam ci wszystko, czego tylko zapragniesz.”


Osierocona i bez miejsca, które mogłaby nazwać domem, Willow miała tylko jedną szansę na szczęście – pójść na studia. Kiedy jej stypendium przepadło, mogła tylko skontaktować się z Nicholasem Rowe, tajemniczym i wręcz grzesznym miliarderem, aby dał jej pieniądze, które jej się należały.

Skąd mogła wiedzieć, że nie tylko będzie skłonny sfinansować jej edukację, ale także chciał, aby została matką jego dzieci! To nie było częścią planu. Ale w obliczu pokusy, Willow mogła tylko przyjąć nieprzyzwoitą propozycję i wpaść w sidła starszego mężczyzny.

Czy ich związek przetrwa? Co się stanie, gdy duchy przeszłości Nicholasa pojawią się, by rozdzielić parę? Czy przetrwają burzę?
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

67.1k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?