TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

ranatalashier · W trakcie · 240.2k słów

367
Gorące
37.2k
Wyświetlenia
1.1k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

— Rozpierdolę cię, zniszczę cię tak samo, jak twój ojciec zniszczył mojego.

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.

Rozdział 1

Zwinęło mi się wszystko w środku na widok tego, co było przede mną. Musiało tam być ze sto osób, może więcej, zebranych wokół, wszyscy w czarnych garniturach albo sukniach. Głowy pochylone, jak na mszy za zmarłych, w cichym szacunku dla mężczyzny spuszczanego do ziemi. Z tyłu, tam gdzie stałam, ukryta przed wszystkimi, słychać było płacz i szloch.

Nie umiałam im spojrzeć w oczy. Nie chciałam. I zwyczajnie się ich bałam.

Wielkie czarne okulary przeciwsłoneczne chowały mnie przed tłumem, wystarczająco długo, żebym mogła patrzeć, jak Nikotaj, mój ojciec, znika sześć stóp pod ziemią. Ludzie mówili półgłosem, wspominając cudowne chwile z nim i to, jakim był dobrym, szczodrym człowiekiem.

Ja tylko stałam cicho, z piekącymi od łez oczami. Znałam go lepiej niż oni wszyscy, a nie potrafiłam powiedzieć ani słowa. Ksiądz nawet mnie nie wywołał na środek, żebym coś o nim powiedziała. Nikt nie wiedział, że jestem jego dzieckiem.

– Smutno, że pan Nikotaj zginął tak samo jak jego żona. Niech Bóg da im wieczny odpoczynek –

– Dobrze chociaż, że nie zostawił żadnego dziecka, żadnej sieroty –

– Ale kto go zabił? To ten sam, co zabił jego żonę? –

Szepty rozlewały się wszędzie wokół mnie. Część z nich była zwyczajnie nieprawdziwa.

Nikt mnie nie znał, ja nie znałam żadnych moich krewnych. Całe moje życie, całe moje istnienie spędziłam zamknięta w jednym z pokoi w domu ojca. Bezpieczna i odizolowana od świata. Zaczęło się to w chwili, kiedy zamordowano moją mamę. Tak naprawdę nawet nie wiedziałam, co dokładnie ją zabiło, ale najgorsze było to, że nie byłam nawet na jej pogrzebie.

Ojciec mi zabronił. Powiedział, że ten świat na zewnątrz nie jest dla kogoś tak niewinnego jak ja. Nie rozumiałam, o co mu chodzi, ale od tamtego dnia trzymał mnie w domu jak zakładniczkę. Nie pozwalał nikomu dowiedzieć się o moim istnieniu i to właśnie dlatego nikt nie wiedział, że moi rodzice mieli dziecko.

Siedziałam z boku, odizolowana, i w sumie nie było aż tak źle… dopóki ktoś się do mnie nie zbliżył. Podszedł do mnie jakaś kobieta, zaczęła o coś wypytywać, ale ją zignorowałam i przeniosłam wzrok na księdza.

Dorastałam bez kontaktu z ludźmi, bez gadania z kimkolwiek, a poza tym zwyczajnie bałam się ludzi.

Byłam we własnym świecie, podczas gdy pogrzeb ojca dobiegał końca. Ale w chwili, gdy wszystko się skończyło i zobaczyłam, jak ludzie rozchodzą się z cmentarza, dopiero wtedy prawdziwy strach mnie dopadł. Nie miałam już dokąd pójść. Dom ojca nie był dla mnie bezpieczny. Czułam w kościach, że ktokolwiek zabił moich rodziców, prędzej czy później przyjdzie po mnie.

„Przenocuję gdziekolwiek, byle nie w domu”.

Te słowa dudniły mi w głowie, gdy powoli szłam chodnikiem. Zapadał wieczór, robiło się ciemno, a ja bezmyślnie kierowałam się w stronę swojego mieszkania.

Oczywiście, że nie miałam dokąd pójść. Nie znałam nawet dobrze tych ulic.

Rozglądałam się nerwowo po okolicy, idąc przed siebie. Mimo że była noc, wydawało się tu jakoś spokojnie. Nie było widać ludzi na chodnikach.

Wszystko było w porządku… aż skręciłam za róg.

W jednej chwili moje złudne poczucie bezpieczeństwa runęło, gdy noc rozdarł przeraźliwy krzyk.

TRACH!

Na ten dźwięk oddech mi się urwał w piersi.

To był strzał.

Tak głośny, że aż zadzwoniło mi w uszach, a czaszka jakby zagrzechotała od środka.

„Nie jestem bezpieczna”.

Przetarłam zimne, wilgotne dłonie o długą skórzaną spódnicę, choć już dawno byłam mokra od potu w miejscach, o których nawet bym nie pomyślała. Ojciec miał rację, kiedy mówił, że świat nie jest miejscem dla takiej niewinnej osoby jak ja.

Głośny jęk, który rozległ się zaraz po tym, sprawił, że odwróciłam głowę, szukając źródła dźwięku.

– Zabijcie go, jeśli nie chce powiedzieć prawdy! – usłyszałam wściekły głos i wtedy moje oczy wyłowiły z ciemności sylwetki – same cienie, całe na czarno.

Zadziałał instynkt. Zaczęłam powoli cofać się do tyłu, wiedząc, że jeśli mnie zauważą, będzie po mnie. Niestety, daleko nie uciekłam.

W chwili, gdy czubek mojej stopy zahaczył o kamień, wyrwał mi się z gardła niekontrolowany krzyk. I to był mój koniec.

– Dorwijcie mi tę sukę natychmiast! –

Gdy tylko usłyszałam te słowa, nawet nie zastygłam w miejscu. Od razu puściłam się biegiem, tak szybko, jak tylko nogi były w stanie mnie ponieść, nie odważając się nawet odwrócić, by spojrzeć na właściciela tego wściekłego głosu.

Po chwili to i tak nie miało większego sensu. Jego ludzie byli tuż za mną, biegli praktycznie w tym samym tempie.

Serce tłukło mi się tak, że aż brakowało mi tchu. Miałam wrażenie, że zaraz wyskoczy mi z klatki piersiowej.

Wciąż byli za mną. Słyszałam, jak ich ciężkie stopy dudnią mi w uszach, aż czułam fizyczny ból.

Wolałabym zwinąć się w kłębek i umrzeć, niż dać się złapać i zostać zabrana przez ludzi, których nawet nie znałam.

Biegnąc, o mało co nie wywróciłam się przez tę swoją suknię do ziemi, ale nie zwolniłam ani na sekundę, dopóki nie wpadłam do jednej z publicznych toalet i nie trzasnęłam drzwiami, aż zadudniło. Drżącymi palcami sięgnęłam po mosiężny zamek.

Kiedy tylko przekręcił się z cichym kliknięciem, zaklęłam pod nosem i zaczęłam nerwowo rozglądać się po łazience. Szukałam jakiegokolwiek miejsca, przez które mogłabym uciec.

Adrenalina dudniła mi w żyłach, kiedy mój wzrok padł na małe okienko. Było wysoko, trochę za daleko, ale nie miałam zamiaru się poddać.

– Kurwa, co ty robisz? – serce podskoczyło mi do gardła, kiedy usłyszałam za sobą przestraszony głos.

– Dlaczego próbujesz się wspiąć do okna? – zapytała nieznajoma. Była to kobieta o blond włosach.

– P-proszę… potrzebuję pomocy – wychrypiałam, prawie piskliwie. – Są j-jacyś faceci… oni chcą mnie zabić, błagam, pomóż mi stąd wyjść, muszę się stąd wydostać… – Była dla mnie kompletnie obca, ale nie zawahałam się rozsypać przed nią na kawałki.

Zanim zdążyła mi odpowiedzieć, obie usłyszałyśmy, jak ktoś zaczyna walić w drzwi. Mężczyźni próbowali wedrzeć się do środka siłą.

Przerażenie wylało się na jej twarz, gdy dotarło do niej, co się dzieje.

– Co ty im, do cholery, zrobiłaś? Jak mogę ci najszybciej pomóc?! – sama już zaczynała panikować.

– Pomóż mi dostać się do okna – wysyczałam, a gorące łzy leciały mi już ciurkiem po twarzy.

– Ta suka jest w środku – zamarłam, kiedy usłyszałam jednego z nich. Byli już w łazience i szukali mnie między kabinami.

– Boss skazał: wiernì etu suku żywoj.

Rosyjski. Mówią po rosyjsku. Ja pierdolę, święty Boże.

– Spróbuję ci pomóc… – kobieta urwała w połowie zdania, gdy tylko zobaczyła zbliżających się mężczyzn. Zanim zdążyłam cokolwiek zrobić, gwałtownie pchnęła mnie za siebie i stanęła między mną a zamaskowanymi facetami.

– Chłopaki, może byście tak dali jej spokój, pozwolili dziewczynie wyj…

Strzał.

W ułamku sekundy jej krew bryznęła mi na twarz, a kobieta runęła na podłogę.

Zastygłam, kompletnie odpłynęłam. O Boże. Zabili ją bez mrugnięcia okiem. Tak samo bezlitośnie, jak tamtego pierwszego mężczyznę, którego śmierć widziałam. Głośno, rozpaczliwie błagałam w duchu, żeby ziemia się pode mną otworzyła, podczas gdy ci ludzie, ci diabli, parli do mnie krok po kroku.

Patrzyłam, jak ten, który ją zastrzelił, chowa broń do kieszeni. Nie ruszyłam się ani o centymetr.

Jakbym była przyklejona do podłogi. Tylko łzy płynęły po mojej twarzy, kiedy widziałam, jak krew kobiety rozlewa się wokół mnie szeroką kałużą.

– Przysięgam, nic nie widziałam – gdy tylko zobaczyłam, jak jeden z nich przestępuje nad jej ciałem i rusza w moją stronę, odruchowo cofnęłam się o krok.

Usta drżały mi jak w febrze, kiedy podniosłam na niego oczy pełne łez.

– Jeśli nie chcesz, żeby ta twoja śliczna buźka zamieniła się w masakrę, to zamknij się i grzecznie z nami pójdziesz – syknął jeden z nich.

– Nie… nie pójdę… Nic nie zrobiłam… nic nie widziałam… – wyrzuciłam z siebie, kręcąc gwałtownie głową.

Spróbowałam cofnąć się jeszcze dalej, ale natychmiast do mnie dopadł i chwycił mnie za rękę. Im mocniej próbowałam się wyrwać, tym bardziej zaciskał palce.

– Przysięgam, że nie… Nikomu nic nie powiem… puść… – wydzierałam się, ale w tej samej chwili przyłożył mi do ust rękę w rękawiczce, brutalnie je zasłaniając. Świat mi się urwał.

– Nikomu nie powiem, proszę, nie zabijajcie mnie – moje krzyki tłumiła skórzana rękawica, a ja zaczęłam się szarpać jak w potrzasku, próbując oderwać jego dłoń od swoich ust.

– Przysięgam… – gorące łzy zamgliły mi oczy, całe ciało drżało, ale jego uścisk tylko się wzmocnił.

Zaraz zginę. Zginę tak samo jak moi rodzice.

Ta świadomość przecięła mnie na pół, gdy znów i znów próbowałam się wyrwać, bez skutku.

Było tylko gorzej, kiedy obrócił mnie tyłem do siebie. Moje plecy były wciśnięte w jego tors, unieruchomił mnie w żelaznym uścisku, a jego rękawiczka wciąż twardo zaciskała się na moich ustach. Wolną dłonią odgarnął mi włosy za ucho, poczułam ten zimny, obcy dotyk, a potem wyszeptał:

– Mówiłem, żebyś była grzeczna, ale nie, musiałaś… teraz ja…

Pokręciłam głową, nie pozwalając mu dokończyć, ale zanim zdołałam cokolwiek zrozumieć, poczułam, jak ktoś dociska mi do nosa i ust biały materiał.

Wydarłam się, ile sił w płucach, choć krzyk znów został stłumiony. Szarpałam się, kopałam, ale to wszystko nie miało sensu. W ciągu kilku sekund poczułam się bezwładna i ciężka, jakby ktoś odciął mnie od własnego ciała, a szmata dusiła mnie perfidnie, nasiąknięta ostrym, chemicznym smrodem. Zanim upadłam, poczułam, że ktoś łapie mnie w ramiona, przytrzymuje, gdy miotałam się jak ryba w sieci. Wstrzymałam oddech, ale opary wślizgiwały się do środka, zalewały mi zmysły.

Nogi kopały w powietrzu, wymachiwałam rękami na oślep, ale przegrywałam. W końcu wciągnęłam w płuca całą tę truciznę i zaczęłam drętwieć od środka.

Powieki robiły się coraz cięższe, opadały, a ja jeszcze próbowałam je unieść, walczyłam z ciemnością. Na próżno. Gorące łzy, które jeszcze chwilę temu paliły mi policzki, teraz stygnęły. Czułam, jak moje ciało robi się lodowate. Ostatnie resztki walki wypalały się we mnie jak dogasająca zapałka. Wzięłam jeden ostatni, urwany, trzęsący się oddech, kiedy fala drętwoty zalała mnie całą, a mój świat w jednej chwili pogrążył się w czarnej pustce.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Śmierć przez Oddychanie

Śmierć przez Oddychanie

11.2k Wyświetlenia · Zakończone · arianniahrain
Gdy śmiercionośny wirus zniszczył cywilizację, z ruin powstał nowy świat — świat rządzony przez Alfów.

Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.

Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.

Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.

W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.

Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.

To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.

Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?

A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?

To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.

Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Miłość mojego oprawcy

Miłość mojego oprawcy

245.6k Wyświetlenia · Zakończone · Stacy Rush
Przez całe życie byliśmy sąsiadami i kiedy byliśmy dziećmi, najlepszymi przyjaciółmi. Teraz jest moim dręczycielem, który twierdzi, że należę do niego — żeby mógł mnie gnębić. Jest tylko jeden drobny problem: odkąd skończyłam szesnaście lat, jestem w nim zakochana. Od dwóch lat Jace Palmer torturuje mnie swoim okrucieństwem na korytarzach naszego liceum, ale jak mam sprawić, żeby przestał, skoro to właśnie te same zachowania podniecają mnie bardziej, niż powinny. Zwłaszcza kiedy przyciska mnie do szafki i szepcze: „Byłaś niegrzeczną dziewczynką, Ella”.

Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

316.8k Wyświetlenia · Zakończone · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

75.9k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

64.6k Wyświetlenia · Zakończone · chalista saqila
„Potrzebuję męża w trzy dni, albo stracę wszystko”.

Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,

Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.

Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.

Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.

Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

20.7k Wyświetlenia · W trakcie · midaspen78
Vivienne zawsze czuła się mała. W domu tkwi uwięziona w bólu, od którego nie potrafi uciec. W szkole chowa się w cieniu, odliczając dni do chwili, gdy wreszcie będzie wolna. Ale jedna decyzja roztrzaskuje wszystko, zostawiając ją złamaną i bardziej samotną niż kiedykolwiek.

Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.

Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

537.5k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Związana Kontraktem z Alfą

Związana Kontraktem z Alfą

933.4k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Moje idealne życie rozpadło się w jednym uderzeniu serca.
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Syreny Mafii

Syreny Mafii

20.6k Wyświetlenia · Zakończone · black rose
„Jak to się nazywa, kiedy robię to?” zapytał Nixxon, przyciskając swoje usta do ust Vernona.

Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.

„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.

„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.


Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.

Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.

Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?

Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.

Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.

A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Alpha Leo i Serce Ognia

Alpha Leo i Serce Ognia

13.3k Wyświetlenia · Zakończone · Moonlight Muse
"Biegnij, mała wilczyco, jak najdalej, bo jeśli cię kiedykolwiek złapię, twoje najgorsze koszmary staną się rzeczywistością." Szepnął niebezpiecznie, jego uchwyt na mnie był boleśnie mocny.
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."


Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Pieśń serca

Pieśń serca

3.5m Wyświetlenia · Zakończone · DizzyIzzyN
Na ekranie LCD w arenie wyświetlono zdjęcia siedmiu wojowników z Klasy Alfa. Tam byłam ja, z moim nowym imieniem.
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

150.4k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.