Tak wkurzony

Wyszedłem z domu i wsiadłem do auta. Wcisnąłem gaz i wypadłem przez bramę, żeby jak najszybciej dotrzeć do domu Martineza.

Cała ta pierdolona rodzina jest kompletnie popierdolona.

Jebani Martinezowie!

Moi ludzie kręcili się wszędzie dookoła. Kazałem im tu zostać od dnia, w którym odkryliśmy podzi...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie