Po prostu doskonały

Zacisnął powieki i lekko potrząsnął głową.

– Miałem na myśli nazwisko, samo nazwisko. Martinez mnie odrzuca.

Robiłam, co mogłam, żeby emocje nie wzięły nade mną góry. Staliśmy pośrodku uczelnianego parkingu. Nie chciałam robić cyrku przy ludziach.

– Nie zmienię nazwiska, Alessandro. Jestem Marti...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie