Bez uwagi

NATALYA

Odwrócił się, a z moich ust wyrwało się bezgłośne westchnienie. Miałam wrażenie, jakby minęły całe lata, odkąd widziałam go po raz ostatni. Zapuścił brodę, a jego niebieskawo-szare oczy ściemniały, gdy sunął nimi po moim ciele.

– Jak tu weszłaś? – to było pierwsze, co do mnie powiedział.

...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie