Wszystko będzie dobrze

Marco uniósł brew.

– Dziwnie się zachowujesz.

Serce zjechało mi do samych stóp. Uśmiechnęłam się krzywo.

– Marco, u nas jest okej. Pogadaliśmy, potem spędziliśmy razem noc, o to chcesz zapytać? O szczegóły?

– Spadaj! Jesteś obrzydliwa! – parsknął śmiechem i pokręcił głową.

Samochód się zatrzy...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie