Idź i śpij

Zeszła z łóżka, a ja odepchnąłem ją z powrotem na materac.

– Śpij, kurwa, bo totalnie odjechałaś.

– Muszę się przebrać!

Jednym, szybkim ruchem ściągnęła tę swoją pieprzoną niebieską sukienkę prosto przede mną. Zamarłem w miejscu. Miała ciało jak jebana bogini. Chciałem zanurzyć się w niej tak głę...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie