jego jedyny

Zegar wybijał północ. Minęła już godzina od tamtej koszmarnej chwili, a ja wciąż nie mogłam zasnąć.

Drżałam pod zimną pościelą, a każdy kolejny tik sekundnika brzmiał głośniej od poprzedniego, jak okrutne przypomnienie, że czas płynie dalej, podczas gdy ja tkwię w tym samym miejscu bólu i niedowier...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie