Poproś, żebym cię pocałował

„Scott?”

Rzucił na mnie leniwe spojrzenie, wkurzone i pytające zarazem.

– No co?

– Znałeś mojego tatę?

Skinął głową.

– Jaki był, kiedy był z wami?

Uśmiechnął się krzywo.

– Był najbezlitośniejszym skurwielem, jakiego w życiu widziałem. Ja lubiłem ich męczyć długo i porządnie, zanim on w końc...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie