Już nie troszczę się

Obudziłam się z potwornym bólem głowy. Jęknęłam i przez kilka minut opierałam się o zagłówek. Na dworze wciąż było ciemno, zerknęłam na zegarek – trzecia nad ranem.

Gardło miałam tak wyschnięte, jakbym żarła piach. Zrzuciłam z siebie kołdrę i zeszłam z łóżka. Nie przebrałam się wcześniej w piżamę, ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie