Rozdział 21

Alexander

Poranne słońce prażyło, gdy John podjechał pod Café Laurent.

— Zadzwonię, kiedy skończę. — Poprawiłem krawat i wysiadłem na chodnik.

Hostessa omal się nie potknęła, prowadząc mnie do stolika Leo. Siedział w loży w kącie, już sącząc coś, co wyglądało na jego drugie espresso.

— Spóźni...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie