Rozdział 220

Madison

Wpatrywałam się w Hazel, rozważając jej pytanie. Co najgorszego mogłoby się stać? Alexander mógłby mnie zwolnić. Albo roześmiać mi się w twarz. Albo zorientować się, że jestem zazdrosna, a zdecydowanie nie byłam.

— Nie myślałam o tym, żeby zapytać go wprost — przyznałam. — Może mogłaby...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie