Rozdział 236

Madison

—Scarlett? —omal nie zakrztusiłam się kawą. —Dlaczego ona…?

—Bo odrzuciłem jej zaloty, a ona źle znosi odmowę. —Wzruszył ramionami. —Uznała, że jeśli zacznie puszczać plotki o nas, postawi mnie pod ścianą i zmusi, żebym się do niej odezwał.

—To… —Szukałam właściwego słowa. —Urojone.

...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie