Rozdział 21

Levy

— Hej, stary, co tam? — siadam przy barze obok mojego dobrego kumpla, Lexa, który ma przed sobą czarną kawę.

— Wszystko gra, roboty masa, co akurat cieszy, bo rozglądam się za kolejnym domem do kupienia i szybkiego obrócenia. Nie chciałbyś wejść w to ze mną? Wiem, że jakiś czas temu mówiłeś, ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie