Rozdział 40

Levy

– Gdzie ty masz głowę, stary? – Lex marszczy na mnie brwi. – Dzisiaj grasz jak gówno. Tak ci skopię tyłek moją ręką, że wyjdziesz stąd spłukany. – Parska śmiechem. Pokazuję mu środkowy palec.

To wieczór pokera z ekipą; Roger, Jax, Michael i Dean siedzą wokół stołu, każdy z butelką piwa przed ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie