Rozdział 148 Mały Imp

Jedna para rogów była smukła i fantazyjnie zakręcona, druga zaś – gruba, krótka i prosta jak kołki.

Poniżej naga czaszka pozostawała czarna jak heban, a na jej powierzchni migotały jedynie słabe, ciemnoszkarłatne żyłki, pulsujące niczym dogasający żar.

Powoli zarysowała się para wąskich ślepi – c...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie