Rozdział 151 Pył osiada

Shane i Sophie podeszli ostrożnie do uwięzionego chochlika. Tyle że teraz ten chochlik dalej wyglądał dokładnie jak Kent.

– Serio musimy to robić? Nawet jeśli jest tchórzem, to wciąż Kent! – Głos Sophie zadrżał ze zdenerwowania.

Ona i Shane byli raczej szczupli, wzrostem tacy „w sam raz” jak na ko...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie