Rozdział 169

– Da, da, da, będzie. Ja też ci nie pomogę. Wiem, jaka potrafi być. – Śmieje się, gdy twarz Christiana jeszcze bardziej rzednie, a on teatralnie przykłada dłoń do czoła.

– Słuchaj, jak chciałeś to samo co ja, to trzeba było zamówić to samo co ja. Nikt nie rusza mojego jedzenia, nawet on. – Kiwnięci...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie