
Trylogia Carrero: Od przyjaciół miliarderów do kochanków
L.T.Marshall · W trakcie · 527.1k słów
Wstęp
ARRICK CARRERO od lat jest dla niej oparciem, najlepszym przyjacielem i obrońcą, ale nawet on nie potrafi dotrzeć do źródła jej narastającej pustki.
Sophie się zagubiła.
I chwyta się czegokolwiek, by zapełnić tę pustkę i wyleczyć to, co ją od środka trawi.
Kiedy Sophie uświadamia sobie, że odpowiedź była przez cały czas tuż na wyciągnięcie ręki, nie jest w stanie przygotować się na emocje Arricka, które wymykają się spod kontroli.
To, co kiedyś było niewinne, nagle staje pod znakiem zapytania – a życie wcale nie zawsze pozwala, by serce miało ostatnie słowo.
Bohaterowie, którzy złamią ci serce – i sobie nawzajem też.
Zawiera treści i język przeznaczone wyłącznie dla dojrzałych czytelników.
Rozdział 1
Arrick Carrero
Arrick zerknął na telefon, który rozświetlił się na konsoli środkowej w samochodzie, i westchnął, gdy na ekranie zamigało imię Sophie. To znajome połączenie irytacji i niepokoju wypłynęło na wierzch, aż ścisnęło go w środku. Już i tak był spóźniony, czego nienawidził jak diabli, ale wiedział doskonale, że cokolwiek by od niego chciała, i tak się ugnie. Sophie po prostu potrafiła wejść mu pod skórę, nawet teraz, kiedy od miesięcy doprowadzała go do szału. I choć próbował z tym walczyć, przy niej kompletnie brakowało mu silnej woli. Nacisnął przycisk na desce, łącząc się z telefonem, i jej głos natychmiast rozległ się w środku auta.
– Arrick… Arry? Jesteś tam? – Bełkotała strasznie, pewnie znowu kompletnie pijana, a on mógł tylko westchnąć i zdusić w sobie odruch, żeby się na nią wkurzyć, jednocześnie widząc ją wyraźnie oczyma wyobraźni i czując, jak rośnie mu napięcie. Nienawidził świadomości, że kręci się gdzieś w takim stanie; skoro dzwoniła do niego, to najpewniej była sama, a te żałosne łajzy – jej tak zwani znajomi – znowu ją porzucili. W środku aż się w nim zagotowało, serce przyspieszyło, a mięśnie zaczęły się napinać.
– Jestem, Sophs. Gdzie tym razem? – Wiedział, po co dzwoni. Znowu trzeba ją było skądś zgarnąć, a kiedy zerknął na zegar na desce, zaklął pod nosem.
Natasha czekała na niego; miał do niej jeszcze z dziesięć minut drogi, a mógł się założyć, że Sophie siedziała po przeciwnej stronie, z powrotem w centrum. I znowu będzie musiał wybierać między swoją dziewczyną a Sophie. I wszyscy dobrze wiedzieli, że on zawsze pojedzie tam, gdzie Sophie go potrzebuje, bez chwili zawahania.
Ostatnio on i Natasha kłócili się o to coraz częściej – o to, ile czasu spędzał, ganiając za Sophie – ale on po prostu nie umiał inaczej. Czuł się za nią odpowiedzialny. Po tylu latach bycia tą jedyną osobą, do której się zwracała, zależało mu na niej tak cholernie mocno, że sama myśl, iż gdzieś tam jest pijana i bezbronna, sprawiała, że oblewał go zimny pot. Sophie była jego słabością – taką, której nigdy do końca nie rozgryzł. Tłumaczył to sobie latami oglądania jej bezradnej, potrzebującej opieki, i tym, że sam z natury był nadopiekuńczy i aż za bardzo przejmował się tym, co może jej się stać. Była najbliższą namiastką siostry, jaką miał, i zawsze zakładał, że właśnie o to w tym chodzi.
– Jestem sama w klubie Randy’ego, Arry… Zgubiłam wszystkich i nie mogę znaleźć torebki. – Brzmiała nagle tak młodo i krucho, że aż poczuł, jakby ktoś przywalił mu w brzuch, owijając go znowu bez wysiłku wokół jej małego palca. Wystarczał ten zapłakany ton, a on od razu widział przed oczami jej ogromne, miękkie, niebieskie oczy jak u Bambi, oczy zranionego kotka, i idealnie wykrojone usta, już drżące, gotowe do płaczu. Zacisnął zęby, gdy fala niepokoju uderzyła w niego z całą mocą. Sophie była młoda i piękna – aż za bardzo, jeśli miał być szczery – idealny cel dla wszelkich typów spod ciemnej gwiazdy, którzy lubili się do niej przylepiać. Przyciągała kłopoty, nawet o to nie zabiegając.
Klub Randy’ego był jakieś dwadzieścia minut jazdy z powrotem. Gdyby najpierw zgarnął Natashę, tu na pewno doszłoby do kociej wojny. Mimo że nieraz już miał je razem w jednym miejscu, żadna jakoś nie potrafiła się do drugiej przekonać. Nie podobała mu się też myśl, żeby zostawiać Sophie w tym cholernym syfie dłużej, niż to konieczne, a pojechanie najpierw po Tash zrobiłoby dokładnie to. Nie miał siły na kolejną „akcję Tasha–Sophs” i już zawracał autem na ulicy, kierując się z powrotem po nią, bez chwili wahania. Ręce już podjęły decyzję, kiedy on wciąż ją jeszcze wałkował w głowie.
Natasha to zrozumie. Najpierw będzie marudzić i fuczeć, może nawet się pogniewa, ale ostatecznie musi zaakceptować, że Sophie zawsze będzie częścią jego życia i on nigdy nie przestanie się nią zajmować. Była jego najlepszą przyjaciółką, kimś, dla kogo przez sześć lat był skałą, kiedy ona znów przeżywała traumę dzieciństwa zafundowaną przez przemocowego rodzica.
Sophie była częścią niego, więzią wypracowaną przez lata pomagania jej stanąć na nogi w nowym życiu, w domu nowej, adopcyjnej rodziny, wreszcie w bezpiecznym otoczeniu. Zaskoczyli samych siebie, kiedy załapali ten wspólny rytm – gdzieś między tym, jak patrzyła na niego, jakby mu nie ufała i chciała, żeby zapadł się pod ziemię, a pierwszym razem, kiedy pozwoliła mu kupić sobie shake’a bez zachowywania się tak, jakby miała ochotę kopnąć go prosto w jaja.
– Jadę już, Sophs. Wróć do klubu i siedź tam, dopóki po ciebie nie przyjadę – warknął do telefonu. Brzmiał wkurzony i, cholera, naprawdę był wkurzony, nawet jeśli próbował to przytłumić. Coraz częściej ładowała się w takie akcje, a teraz już nawet go nie słuchała, nie przyjmowała do wiadomości żadnych argumentów. Aż go ściskało w żołądku na samą myśl, ile razy wpakowała się w jakieś głupie, niebezpieczne sytuacje i nawet do niego nie zadzwoniła.
Jak skończyła dziewiętnaście lat w zeszłym roku, to jakby jej się w głowie przełączyło, że powinna żyć na pełnym gazie i imprezować jak Leila, jej siostra, kiedyś. Prościej było, kiedy była jeszcze gówniarą – łatwo dała się nakierować, zadowolona, że może posiedzieć w domu, obejrzeć film, zamiast łazić gdzieś, upijać się i zaliczać typów. A o tej ostatniej części starał się w ogóle nie myśleć; Sophie i seks to były dla niego dwa tematy, których nie chciał ze sobą łączyć w żadnej formie. I za żadne skarby nie miał ochoty poznawać żadnego z kretynów, z którymi się umawiała.
Dużo łatwiej było, kiedy była piętnastoletnią dziewczyną z wielkimi oczami, która łaziła za nim potulnie krok w krok i patrzyła na niego z podziwem, łapiąc każde jego słowo. Strasznie za tą dziewczyną tęsknił; często o niej myślał i pragnął wrócić do czasów, kiedy mogli po prostu razem wyluzować, pokoczować po kanapie, dzielić się śmieciowym żarciem i mieć to ich proste, bezwysiłkowe bycie razem.
Natasha nie była od takich klimatów; nie cierpiała większości rzeczy, które on i Sophie uwielbiali, a to, że nie rozumiała, co on w Sophie widzi, tylko bardziej wszystko napinało. Między tymi dwoma kobietami nie było żadnej wspólnej płaszczyzny.
Ostatnie Rozdziały
#498 Rozdział 498
Ostatnia Aktualizacja: 2/28/2026#497 Rozdział 497
Ostatnia Aktualizacja: 2/28/2026#496 Rozdział 496
Ostatnia Aktualizacja: 2/28/2026#495 Rozdział 495
Ostatnia Aktualizacja: 2/28/2026#494 Rozdział 494
Ostatnia Aktualizacja: 2/28/2026#493 Rozdział 493
Ostatnia Aktualizacja: 2/28/2026#492 Rozdział 492
Ostatnia Aktualizacja: 2/28/2026#491 Rozdział 491
Ostatnia Aktualizacja: 2/28/2026#490 Rozdział 490
Ostatnia Aktualizacja: 2/28/2026#489 Rozdział 489
Ostatnia Aktualizacja: 2/28/2026
Może Ci się spodobać 😍
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam
Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.
Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.
Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.
June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.
Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.
Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.
Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA
„Myślisz, że pozwolę Cassianowi wziąć to na siebie?”
„To mój syn. A ty? Ty jesteś tylko gębą, którą żałuję, że w ogóle zrobiłem.”
Lucien urodził się z tajemnicą.
Taką, której nawet on sam nie rozumiał.
Taką, o której jego ojciec wiedział od zawsze — i za którą go nienawidził.
Kiedy jego bliźniak, Cassian, żył na pełnej swobodzie, Lucien żył zamknięty za drzwiami, karany za samo istnienie.
Nie wolno mu było wychodzić.
Nie wolno mu było żyć.
Był ukryty. Wymazany z pamięci. Złamany.
Aż do chwili, gdy jedno przyjęcie zmieniło wszystko.
Ucierzpiała mafia księżniczka.
Winę zwalono na Cassiana.
Ale ich ojciec dopilnował, żeby to Lucien zapłacił cenę.
Tamtej nocy Lucien został oddany Zaynowi Kingsleyowi —
miliarderowi, dziedzicowi mafii.
Jednemu z Ośmiu, którzy rządzą miastem z cienia.
Ma dwie żony. Córkę. I umierającego ojca, który szeptem wwierca mu się w głowę:
„Daj mi syna. Prawdziwego dziedzica. Albo stracisz wszystko.”
Zayn nie wierzy w słabość.
Nie wierzy w miłość.
I na pewno nie wierzy w takich mężczyzn jak Lucien.
Zayn jest zimny. Bezwzględny. Homofobiczny.
Ale Zayn nie wie…
że Lucien nosi w sobie coś więcej niż ból.
Nosi sekret, który kpi z biologii, logiki i ze wszystkiego, co Zaynowi wydawało się pewne:
Lucien może urodzić dziedzica.
A to, co zaczęło się jako kara, zamienia się w obsesję.
To, co zaczęło się nienawiścią, zaczyna palić w coś zakazanego… i przerażającego.
Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)
Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.
Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.
„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.
„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.
Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.
„I tym samym skazuję cię na śmierć.”
Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...
Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...
Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca
UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)
Ostatnia Trisolarian
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Własność Foki Wojennej
Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.
Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.
„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.
Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.
Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.
Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.
Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.
Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.
Sekret Surogacji
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
Uzależniony od Niej
Ściskając w ręku diagnozę medyczną, podpisałam papiery rozwodowe i odeszłam od życia, które budowałam przez trzy lata, zostawiając wszystko dla niego i jego prawdziwej miłości.
Ale wtedy stało się coś niespodziewanego—Aleksander porzucił swoją zimną maskę i oszalał, szukając mnie wszędzie.
Twierdził, że nigdy nie kochał nikogo poza mną...
Wzlot Brzydkiej Luny
Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.
To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.
Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.
Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.
Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Ręce Losu
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."












