Trylogia Carrero: Od przyjaciół miliarderów do kochanków

Trylogia Carrero: Od przyjaciół miliarderów do kochanków

L.T.Marshall · W trakcie · 527.1k słów

1.1k
Gorące
5.2k
Wyświetlenia
0
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

SOPHIE HUNTSBERGER odnalazła drogę do nowego życia i nowej rodziny, kiedy uciekła przed przemocą fizyczną i seksualną ze strony ojca. W bezpiecznych ramionach rodziny adopcyjnej rozkwitła i zaczęła się leczyć w sposób, którego nigdy wcześniej nawet nie potrafiła sobie wyobrazić.

ARRICK CARRERO od lat jest dla niej oparciem, najlepszym przyjacielem i obrońcą, ale nawet on nie potrafi dotrzeć do źródła jej narastającej pustki.

Sophie się zagubiła.

I chwyta się czegokolwiek, by zapełnić tę pustkę i wyleczyć to, co ją od środka trawi.

Kiedy Sophie uświadamia sobie, że odpowiedź była przez cały czas tuż na wyciągnięcie ręki, nie jest w stanie przygotować się na emocje Arricka, które wymykają się spod kontroli.

To, co kiedyś było niewinne, nagle staje pod znakiem zapytania – a życie wcale nie zawsze pozwala, by serce miało ostatnie słowo.

Bohaterowie, którzy złamią ci serce – i sobie nawzajem też.

Zawiera treści i język przeznaczone wyłącznie dla dojrzałych czytelników.

Rozdział 1

Arrick Carrero

Arrick zerknął na telefon, który rozświetlił się na konsoli środkowej w samochodzie, i westchnął, gdy na ekranie zamigało imię Sophie. To znajome połączenie irytacji i niepokoju wypłynęło na wierzch, aż ścisnęło go w środku. Już i tak był spóźniony, czego nienawidził jak diabli, ale wiedział doskonale, że cokolwiek by od niego chciała, i tak się ugnie. Sophie po prostu potrafiła wejść mu pod skórę, nawet teraz, kiedy od miesięcy doprowadzała go do szału. I choć próbował z tym walczyć, przy niej kompletnie brakowało mu silnej woli. Nacisnął przycisk na desce, łącząc się z telefonem, i jej głos natychmiast rozległ się w środku auta.

– Arrick… Arry? Jesteś tam? – Bełkotała strasznie, pewnie znowu kompletnie pijana, a on mógł tylko westchnąć i zdusić w sobie odruch, żeby się na nią wkurzyć, jednocześnie widząc ją wyraźnie oczyma wyobraźni i czując, jak rośnie mu napięcie. Nienawidził świadomości, że kręci się gdzieś w takim stanie; skoro dzwoniła do niego, to najpewniej była sama, a te żałosne łajzy – jej tak zwani znajomi – znowu ją porzucili. W środku aż się w nim zagotowało, serce przyspieszyło, a mięśnie zaczęły się napinać.

– Jestem, Sophs. Gdzie tym razem? – Wiedział, po co dzwoni. Znowu trzeba ją było skądś zgarnąć, a kiedy zerknął na zegar na desce, zaklął pod nosem.

Natasha czekała na niego; miał do niej jeszcze z dziesięć minut drogi, a mógł się założyć, że Sophie siedziała po przeciwnej stronie, z powrotem w centrum. I znowu będzie musiał wybierać między swoją dziewczyną a Sophie. I wszyscy dobrze wiedzieli, że on zawsze pojedzie tam, gdzie Sophie go potrzebuje, bez chwili zawahania.

Ostatnio on i Natasha kłócili się o to coraz częściej – o to, ile czasu spędzał, ganiając za Sophie – ale on po prostu nie umiał inaczej. Czuł się za nią odpowiedzialny. Po tylu latach bycia tą jedyną osobą, do której się zwracała, zależało mu na niej tak cholernie mocno, że sama myśl, iż gdzieś tam jest pijana i bezbronna, sprawiała, że oblewał go zimny pot. Sophie była jego słabością – taką, której nigdy do końca nie rozgryzł. Tłumaczył to sobie latami oglądania jej bezradnej, potrzebującej opieki, i tym, że sam z natury był nadopiekuńczy i aż za bardzo przejmował się tym, co może jej się stać. Była najbliższą namiastką siostry, jaką miał, i zawsze zakładał, że właśnie o to w tym chodzi.

– Jestem sama w klubie Randy’ego, Arry… Zgubiłam wszystkich i nie mogę znaleźć torebki. – Brzmiała nagle tak młodo i krucho, że aż poczuł, jakby ktoś przywalił mu w brzuch, owijając go znowu bez wysiłku wokół jej małego palca. Wystarczał ten zapłakany ton, a on od razu widział przed oczami jej ogromne, miękkie, niebieskie oczy jak u Bambi, oczy zranionego kotka, i idealnie wykrojone usta, już drżące, gotowe do płaczu. Zacisnął zęby, gdy fala niepokoju uderzyła w niego z całą mocą. Sophie była młoda i piękna – aż za bardzo, jeśli miał być szczery – idealny cel dla wszelkich typów spod ciemnej gwiazdy, którzy lubili się do niej przylepiać. Przyciągała kłopoty, nawet o to nie zabiegając.

Klub Randy’ego był jakieś dwadzieścia minut jazdy z powrotem. Gdyby najpierw zgarnął Natashę, tu na pewno doszłoby do kociej wojny. Mimo że nieraz już miał je razem w jednym miejscu, żadna jakoś nie potrafiła się do drugiej przekonać. Nie podobała mu się też myśl, żeby zostawiać Sophie w tym choler­nym syfie dłużej, niż to konieczne, a pojechanie najpierw po Tash zrobiłoby dokładnie to. Nie miał siły na kolejną „akcję Tasha–Sophs” i już zawracał autem na ulicy, kierując się z powrotem po nią, bez chwili wahania. Ręce już podjęły decyzję, kiedy on wciąż ją jeszcze wałkował w głowie.

Natasha to zrozumie. Najpierw będzie marudzić i fuczeć, może nawet się pogniewa, ale ostatecznie musi zaakceptować, że Sophie zawsze będzie częścią jego życia i on nigdy nie przestanie się nią zajmować. Była jego najlepszą przyjaciółką, kimś, dla kogo przez sześć lat był skałą, kiedy ona znów przeżywała traumę dzieciństwa zafundowaną przez przemocowego rodzica.

Sophie była częścią niego, więzią wypracowaną przez lata pomagania jej stanąć na nogi w nowym życiu, w domu nowej, adopcyjnej rodziny, wreszcie w bezpiecznym otoczeniu. Zaskoczyli samych siebie, kiedy załapali ten wspólny rytm – gdzieś między tym, jak patrzyła na niego, jakby mu nie ufała i chciała, żeby zapadł się pod ziemię, a pierwszym razem, kiedy pozwoliła mu kupić sobie shake’a bez zachowywania się tak, jakby miała ochotę kopnąć go prosto w jaja.

– Jadę już, Sophs. Wróć do klubu i siedź tam, dopóki po ciebie nie przyjadę – warknął do telefonu. Brzmiał wkurzony i, cholera, naprawdę był wkurzony, nawet jeśli próbował to przytłumić. Coraz częściej ładowała się w takie akcje, a teraz już nawet go nie słuchała, nie przyjmowała do wiadomości żadnych argumentów. Aż go ściskało w żołądku na samą myśl, ile razy wpakowała się w jakieś głupie, niebezpieczne sytuacje i nawet do niego nie zadzwoniła.

Jak skończyła dziewiętnaście lat w zeszłym roku, to jakby jej się w głowie przełączyło, że powinna żyć na pełnym gazie i imprezować jak Leila, jej siostra, kiedyś. Prościej było, kiedy była jeszcze gówniarą – łatwo dała się nakierować, zadowolona, że może posiedzieć w domu, obejrzeć film, zamiast łazić gdzieś, upijać się i zaliczać typów. A o tej ostatniej części starał się w ogóle nie myśleć; Sophie i seks to były dla niego dwa tematy, których nie chciał ze sobą łączyć w żadnej formie. I za żadne skarby nie miał ochoty poznawać żadnego z kretynów, z którymi się umawiała.

Dużo łatwiej było, kiedy była piętnastoletnią dziewczyną z wielkimi oczami, która łaziła za nim potulnie krok w krok i patrzyła na niego z podziwem, łapiąc każde jego słowo. Strasznie za tą dziewczyną tęsknił; często o niej myślał i pragnął wrócić do czasów, kiedy mogli po prostu razem wyluzować, pokoczować po kanapie, dzielić się śmieciowym żarciem i mieć to ich proste, bezwysiłkowe bycie razem.

Natasha nie była od takich klimatów; nie cierpiała większości rzeczy, które on i Sophie uwielbiali, a to, że nie rozumiała, co on w Sophie widzi, tylko bardziej wszystko napinało. Między tymi dwoma kobietami nie było żadnej wspólnej płaszczyzny.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana z jej Alfa Instruktorem

Związana z jej Alfa Instruktorem

709.1k Wyświetlenia · Zakończone · Marina Ellington
Jestem Eileen, wyrzutkiem w akademii zmiennokształtnych, tylko dlatego, że nie mam wilka. Jedynym, co mnie ratuje, jest wrodzony talent do uzdrawiania, dzięki któremu przyjęto mnie do Działu Uzdrowicieli. Aż pewnej nocy, w zakazanym lesie, znalazłam nieznajomego na skraju śmierci. Wystarczył jeden dotyk i coś pierwotnego pękło między nami. Tamta noc związała mnie z nim w sposób, którego nie potrafię odwrócić.

Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.

Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

615.7k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

425.1k Wyświetlenia · W trakcie · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Zakazane Pulsowanie

Zakazane Pulsowanie

737.9k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Mówią, że życie może się zmienić w mgnieniu oka.
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

400.3k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

760.2k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Niechętna Panna Młoda Miliardera

Niechętna Panna Młoda Miliardera

426.1k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Charlotte Cole, 22-letnią studentką drugiego roku, która cieszyła się na beztroskie wakacje.
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

3.4m Wyświetlenia · Zakończone · Charlotte Morgan
"Przykro mi, pani Parker. Nie udało nam się uratować dziecka."

Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"

"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.

Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"

Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.

Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.

Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.


Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.

Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.

Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?

Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

271.8k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?