Rozdział 218

– No, dawaj, syp z grubej rury. – Zaczepnie zerkam na Jenny znad stołu w stołówce, w końcu próbując ją przycisnąć do tego tematu, teraz, kiedy jesteśmy same. Christian poszedł spotkać się ze swoją ukochaną w świetlicy, a my mamy babskie pogaduchy przy obiedzie.

– Co tu dużo gadać… Pojechałam z nim ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie