Rozdział 333

– To jest głupie… Nie jestem w ciąży.

– Musisz nasikać na to ustrojstwo, założyć z powrotem zakrętkę… Mam tam z tobą wejść i pomóc?

– Serio? Mam ci pozwolić, żebyś mi pomagał nasikać na patyk? – marszczę na niego brwi, a on tylko wzrusza ramionami. Odkąd wyleciał po ten cholerstwo o jakiejś nielud...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie