Rozdział 399

– Muszę siku – oznajmiam z czapy, bo to uczucie dopada mnie znikąd. Pęcherz wysyła mi ten sygnał „zaraz pęknę”, jakby nagle stwierdził, że trzeba go opróżnić. Teraz. Natychmiast. Kolejny cudowny skutek uboczny tego nadciągającego wyrąbanego brzucha. Ta cudowna zdolność nagłego musienia wylania litra...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie