Rozdział 407

Powód, dla którego o mało nie wylali mnie już pierwszego dnia ze szkoły: walnęłam kolesia prosto w nos, bo nie chciał się ode mnie odczepić. I wcale nie jestem przeciwko temu, żeby się zmierzyć z tym sześciostopowym nieznajomym.

Wzruszam ramionami zamiast odpowiedzi i dochodzę do wniosku, że chyba...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie