Rozdział 234

Perspektywa Christiny

— O czym ty mówisz?

— Powiedział policji, że to ja mu kazałam to zrobić. Nawet nie znam jego imienia. A jednak jakoś stwierdził, że wszystkim kierowałam. No, cudowny zbieg okoliczności.

Rowan zaśmiała się niezręcznie.

— Musiał coś pokręcić. Ja nie mam z tym wszystkim...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie