Udawane związanie z potężnym wrogiem mojego byłego

Udawane związanie z potężnym wrogiem mojego byłego

Syliva.D · W trakcie · 363.4k słów

1k
Gorące
246k
Wyświetlenia
13.1k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Przez całe życie byłam tą rezerwową córką. Zapasem.
Moja siostra Beatrice dostała wszystko – miłość, uwagę, traktowano ją jak złote dziecko.
Ja dostawałam ochłapy i ciągłe przypomnienia, że nigdy nie jestem dość dobra.

Aż odkryłam, że Niall – boski Alfa z sąsiedniej watahy – jest moim przeznaczonym partnerem.
Wreszcie miała nadejść moja kolej, żeby to mnie wybrano.

Boże, jaka ja byłam naiwna.

Cztery lata narzeczeńskiego piekła.
Rozjaśniałam włosy, żeby pasowały do jego gustu. Wciskałam się w obcisłe sukienki, grałam jego osobistą służącą – tylko po to, żeby usłyszeć, że bardziej nadaję się na pokojówkę niż na partnerkę.

Tylko dlatego, że jego serce należało do mojej siostry.

Tamtej nocy przypadkiem strąciłam ramkę z ich zdjęciem.
Uderzył mnie. Mocno. Powiedział, że nigdy jej nie dorównam.

Więc odciągnęłam mu w policzek, podarłam ich zdjęcie i przyjęłam odrzucenie.

Myślałam, że to koniec.
Do chwili, gdy zobaczyłam ich w klubie, jak śmieją się z tego, jaka byłam żałosna przez te cztery lata starań.
Całe to narzeczeństwo było ich chorym żartem.

Pijana i wściekła zrobiłam coś skrajnie głupiego z moim tajemniczym sąsiadem.
Alfa Hudson – twarz jak wyrzeźbiona przez bogów, niebezpieczeństwo w każdej idealnie skrojonej linii garnituru.

Najważniejsze?
Jest największym wrogiem mojego byłego.

No i? Najlepszy seks w moim życiu.

Byłam pewna, że to będzie jednorazowy numer, żeby o wszystkim zapomnieć.

Znowu pudło.

On jest bogatszy od Nialla, potężniejszy niż moja rodzina i nieskończenie bardziej niebezpieczny.
I wcale nie zamierza mnie wypuścić z rąk.

Tym razem nie będę niczyją opcją „na zastępstwo”.

Rozdział 1

POV Christiny

Plask!

Głowa odskoczyła mi w bok, obraz się rozmazał, a policzek zapiekł tak, jakby ktoś przyłożył do mnie rozżarzone żelazo.

Podniosłam wzrok prosto na wściekłe oczy Nialla.

Mój przeznaczony partner właśnie mnie uderzył.

Trzy minuty temu bujałam w obłokach, zastanawiając się, jak by tu przemeblować ten absurdalnie drogi dom Alfy. Dwie minuty temu przypadkiem strąciłam w jego sypialni oprawione zdjęcie. Zdjęcie mojej siostry.

Teraz krew dudniła mi w uszach – ostra, upokarzająca. Akira zawyła we mnie, burza zdrady, która aż odebrała mi dech.

– Zniszczyłaś je!? – syknął Niall. – To jedyne zdjęcie, jakie miałem z Beatrice. Twoja zazdrość jest po prostu chora.

– Ty chyba pieprzysz – warknęłam przez zaciśnięte zęby.

– Nie, to ty jesteś pojebana! – ryknął. – Już się zgodziłem się z tobą ożenić, czego jeszcze chcesz? Beatrice wyjechała przez ciebie! Bo zmusiłaś mnie do przyjęcia tego pieprzonego więzią przeznaczenia!

Nienawiść w jego oczach bolała bardziej niż ten policzek.

– To była twoja siostra! A teraz pożądasz tego, co należało do niej? Nie przestaniesz, dopóki nie zetrzesz każdego śladu po niej, co? – wypluł z siebie i pchnął mnie do tyłu, prosto na ławę.

Upadłam na potłuczone szkło. Ból przeszył mi dłoń, a moja krew rozmazała się po idealnym uśmiechu Beatrice.

Jakże gorzko adekwatne.

Policzek pulsował bólem. Dłoń mi krwawiła. Ale nic nie bolało tak jak świadomość, że mój rzekomy partner nigdy mnie nie kochał.

– To nie ja – powiedziałam, ostatnia próba dotarcia do rozsądku. – Nigdy cię do tej więzi nie zmuszałam. Nigdy nie prosiłam, żeby ona wyjechała.

Logicznie patrząc, rozumiałam, czemu ktoś mógłby obwinić właśnie mnie.

W moje osiemnaste urodziny przemieniłam się i poczułam, że Niall jest moim przeznaczonym partnerem. Jak idiotka, wszystko opisałam w pamiętniku. Planowałam powiedzieć mu o tym, kiedy wróci z delegacji. Gdyby nie mógł mnie zaakceptować, byłam gotowa na odrzucenie.

Ale Beatrice znalazła mój pamiętnik i zrobiła z niego publiczny spektakl.

Prywatność nic dla niej nie znaczyła. Puściła mój pamiętnik w obieg po całej sforze Crescent.

Publicznie mnie upokorzono jako żałosną „zapasową”, która śmiała sięgnąć wyżej, niż jej wypadało – po idealnego Alfę swojej idealnej siostry.

Potem Beatrice łaskawie wyjechała za granicę, zostawiając list, w którym pisała, że odkryła mój sekret i postanowiła odpuścić, pozwalając, żeby był mój.

Jej „wielkoduszność” była tak prawdziwa, jak czyjaś hojność kartą kredytową, która nie należy do niego.

A ja zostałam czarną owcą, która przepędziła doskonałą księżniczkę Crescent.

Dla mojej rodziny byłam graczem od lat trzymanym na ławce rezerwowych, nagle rzuconym do pierwszego składu – roszadą taktyczną, którą powinnam była przyjąć z wdzięcznością. Rodzicom było wszystko jedno, która córka poślubi Nialla, byle sojusz sfory był przypieczętowany. Nawet gdyby Niall dosłownie wyrwał mi serce z piersi, moi rodzice podaliby mu serwetki, żeby się wytarł.

Jakby zawsze mnie nienawidzili. Nieważne, jak bardzo przeganiałam Beatrice na treningach, zawsze mieli dla niej usprawiedliwienia, a we mnie szukali winy. Byłam zgorzkniała, niewdzięczna, niezdolna docenić „ukochaną” siostrzyczkę.

Palce zacisnęły mi się wokół pierścionka zaręczynowego. Żałosnego symbolu tej naszej farsy, a nie więzi.

Gorące łzy zasnuły mi oczy. Wymrugałam je jak najszybciej.

Rzuciłam się do drzwi i wyszłam, zanim zdążyły popłynąć.

Niall chwycił mnie za nadgarstek, zatrzymując mnie w pół kroku. – Posprzątaj.

– Co? – wpatrywałam się w niego z niedowierzaniem, chcąc się upewnić, że dobrze słyszę.

– Zbiłaś ramkę. Posprzątaj szkło. – Lodowaty rozkaz.

Szkoda, że nigdy nie byłam dobra w wykonywaniu cudzych poleceń.

– Nie. – Podniosłam podbródek. Zero ustępstw.

Zacisnął szczękę. – Jesteś pewna, że chcesz to tak rozegrać, Christino?

– Tak. Powiedziałam „nie”. – Patrzyłam mu prosto w oczy, nawet nie mrugając.

Jeśli miłość miała oznaczać zmielenie mojej godności na proch, to pieprzyć taką miłość.

Między nami aż zaiskrzyło, napięcie wzrosło jak nad burzą. Pochylił się, furia płonęła mu w spojrzeniu. – Ostatnia szansa. Nie posłuchasz, a zakończę ten bond tu i teraz…

– My już skończyliśmy – wcięłam mu się w zdanie.

Na jego twarzy zastygło czyste zdumienie.

Przez moment powietrze zupełnie stanęło.

Nie spodziewał się, że naprawdę to powiem.

Szarpnęłam ręką, wyrywając nadgarstek z jego uścisku, oddech mi zadrżał, gdy w piersi zapłonęła iskra ucieczki – tylko po to, by zaraz zgasnąć, kiedy znowu mnie chwycił. Jego palce wbiły mi się w skórę, aż siniało, a w oczach paliło mu się coś bardzo bliskiego nienawiści.

„To twoja wina, Christino!” syknął Niall, tonem zaprzysięgłego wroga, a nie partnera, do którego los przykłuł mnie na siłę.

„Ja, Niall Granger, Alfa Sforowanych…

— Zamknij się do cholery! — warknęłam.

Jeśli ktoś miał kończyć tę więź, to tylko ja.

Wbiłam wzrok w jego oczy i ani na sekundę nie uciekłam spojrzeniem.

— Nie masz prawa mnie odrzucić. To ja ciebie odrzucam, Niallu. I przyjmij to do wiadomości.

Świat pękł na pół.

Akira zawyła we mnie, przeciągłym, rozdzierającym skowytem straty, a palący ból rozorał mi pierś, kiedy więź zaczęła się pruć nitka po nitce.

Zacisnął szczękę, ale zmusił się, by wysyczeć słowa przez zaciśnięte zęby:

— Przyjmuję twoje odrzucenie. A teraz posprzątaj ten burdel i napraw to cholerne zdjęcie.

Ręce mi drżały, gdy podnosiłam roztrzaskaną ramkę; ostre kawałki szkła cięły mi skórę, a moja krew mazała się po odłamkach. Rozerwałam fotografię na pół, odrywając jego twarz od twarzy mojej siostry, jakbym odcinała ostatnią, cieniutką nitkę, która nas jeszcze łączyła.

Bez wahania zamachnęłam się i spoliczkowałam go, z całej siły, w to jego diabelnie przystojne, zarozumiałe oblicze. Trzask odbił się między nami jak wystrzał.

Pochyliłam się do niego, pozwalając mu zobaczyć ogień w moich oczach.

— Teraz — wysyczałam — skończyliśmy…

Zapadła absolutna cisza.

Dłoń mnie piekła, ale satysfakcja była tak ostra i słodka, że na moment przytępiła ból w piersi.

Niall cofnął się chwiejnie, szok błysnął mu w oczach.

To nie był ból fizyczny. To był moment, w którym dotarło do niego, że potulna dziewczynka, którą tak gardził, już nie istnieje.

Uśmiechnęłam się zimno.

— Żegnaj, Niallu. Idź dalej czcić swą świętą Beatricę.

I wyszłam z tego dławiącego piekła z podniesioną głową.

Wolałabym się utopić we własnych łzach, niż pozwolić mu zobaczyć choć jedną więcej.

Kiedy dotarłam na parking, mroźne nocne powietrze uderzyło mnie w twarz, ale zaraz potem fala bólu runęła na mnie jak sztorm na Bałtyku.

Kurwa mać, nikt mi nie powiedział, że zerwanie więzi z przeznaczonym partnerem będzie aż tak potwornie bolesne.

Czułam się, jakby ktoś pokroił mi serce na kawałki i podał je Hannibalowi Lecterowi. Pewnie spałaszowałby je z kieliszkiem włoskiego czerwonego i talerzykiem bobu.

Zwinęłam się w kłębek na fotelu kierowcy, zimny pot spływał mi po twarzy.

Akira leżała we mnie słaba, skomląc:

„To jest tak, kurwa, dziwne… Jakby ktoś wsadził mi rękę w bebechy i wyrwał coś garścią”.

Nie mogłam się z nią nie zgodzić.

Chciałam znaleźć mamę, bo wiedziałam, że ona na pewno znałaby jakiś sposób, żeby ten ból złagodzić.

A może po prostu każde stworzenie, gdy cierpi jak zwierzę, instynktownie woła w myślach matkę.

Wahałam się między wysłaniem połączenia przez więź a zwykłym telefonem, kiedy mój telefon zawibrował.

Miałam tak zamglone oczy, że ledwo trafiłam palcem, żeby odebrać.

— Chrissy, ty chyba oszalałaś! — wrzasnęła moja matka. — Jak śmiałaś tak upokorzyć Nialla! Sojusz między stadami diabli wzięli!

— Mamo, on mnie odrzucił — wyszeptałam słabo. — Oficjalnie. Poza tym mnie uderzył. Taki tam drobny szczegół.

— On… co? — pierwszy raz w życiu zabrzmiała na naprawdę zszokowaną.

W tle wciął się głos ojca:

— Przestań dramatyzować. Po tym wszystkim, z czego Beatrice zrezygnowała dla ciebie? Natychmiast przeprosisz Nialla i będziesz błagać, żeby się z tobą ożenił, bo inaczej nie masz wstępu na nasze ziemie!

Rozłączył się, zanim zdążyłam odpowiedzieć.

Gapiłam się tępo w ekran telefonu, podczas gdy słowa ojca huczały mi w głowie.

Żadnego: „Nic ci nie jest?”. Żadnego: „Zaraz po ciebie przyjedziemy”.

Tylko groźby wygnania z watahy.

Dlaczego, choćby nie wiem jak się starała, nigdy nie byłam w stanie zasłużyć choćby na odrobinę ich akceptacji? Kiedy mój przeznaczony mnie odrzucał, a ja wiłam się z bólu, moi rodzice myśleli tylko o sojuszu i o mojej pieprzonej siostrze, która zniknęła, Bóg jeden wie gdzie!

Beatrice nie musiała robić nic, a i tak była ich oczkiem w głowie.

Więc to tak? To do tego to wszystko się sprowadza?

W dniu, w którym przecięłam więź z moim przeznaczonym partnerem, wreszcie zrozumiałam, że moi rodzice nigdy mnie nie kochali.

To odkrycie rozbiło na kawałki ostatnią, żałosną i upokarzającą nadzieję, że kiedyś pokochają mnie naprawdę.

Dość.

Skończyłam z żebraniem o miłość, której i tak miało mi się nigdy nie dostać.

Skończyłam z rolą wygodnej córki–zastępstwa.

Zabierałam z powrotem szacunek do samej siebie, który zgubiłam dawno temu, i zrywałam te zaręczyny — bez względu na konsekwencje.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana z jej Alfa Instruktorem

Związana z jej Alfa Instruktorem

709.4k Wyświetlenia · Zakończone · Marina Ellington
Jestem Eileen, wyrzutkiem w akademii zmiennokształtnych, tylko dlatego, że nie mam wilka. Jedynym, co mnie ratuje, jest wrodzony talent do uzdrawiania, dzięki któremu przyjęto mnie do Działu Uzdrowicieli. Aż pewnej nocy, w zakazanym lesie, znalazłam nieznajomego na skraju śmierci. Wystarczył jeden dotyk i coś pierwotnego pękło między nami. Tamta noc związała mnie z nim w sposób, którego nie potrafię odwrócić.

Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.

Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

623.8k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

426.6k Wyświetlenia · W trakcie · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Zakazane Pulsowanie

Zakazane Pulsowanie

739.6k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Mówią, że życie może się zmienić w mgnieniu oka.
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

401.8k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

760.9k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Niechętna Panna Młoda Miliardera

Niechętna Panna Młoda Miliardera

426.4k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Charlotte Cole, 22-letnią studentką drugiego roku, która cieszyła się na beztroskie wakacje.
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

3.4m Wyświetlenia · Zakończone · Charlotte Morgan
"Przykro mi, pani Parker. Nie udało nam się uratować dziecka."

Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"

"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.

Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"

Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.

Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.

Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.


Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.

Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.

Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?

Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

273.2k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?