
Udawane związanie z potężnym wrogiem mojego byłego
Syliva.D · W trakcie · 363.4k słów
Wstęp
Moja siostra Beatrice dostała wszystko – miłość, uwagę, traktowano ją jak złote dziecko.
Ja dostawałam ochłapy i ciągłe przypomnienia, że nigdy nie jestem dość dobra.
Aż odkryłam, że Niall – boski Alfa z sąsiedniej watahy – jest moim przeznaczonym partnerem.
Wreszcie miała nadejść moja kolej, żeby to mnie wybrano.
Boże, jaka ja byłam naiwna.
Cztery lata narzeczeńskiego piekła.
Rozjaśniałam włosy, żeby pasowały do jego gustu. Wciskałam się w obcisłe sukienki, grałam jego osobistą służącą – tylko po to, żeby usłyszeć, że bardziej nadaję się na pokojówkę niż na partnerkę.
Tylko dlatego, że jego serce należało do mojej siostry.
Tamtej nocy przypadkiem strąciłam ramkę z ich zdjęciem.
Uderzył mnie. Mocno. Powiedział, że nigdy jej nie dorównam.
Więc odciągnęłam mu w policzek, podarłam ich zdjęcie i przyjęłam odrzucenie.
Myślałam, że to koniec.
Do chwili, gdy zobaczyłam ich w klubie, jak śmieją się z tego, jaka byłam żałosna przez te cztery lata starań.
Całe to narzeczeństwo było ich chorym żartem.
Pijana i wściekła zrobiłam coś skrajnie głupiego z moim tajemniczym sąsiadem.
Alfa Hudson – twarz jak wyrzeźbiona przez bogów, niebezpieczeństwo w każdej idealnie skrojonej linii garnituru.
Najważniejsze?
Jest największym wrogiem mojego byłego.
No i? Najlepszy seks w moim życiu.
Byłam pewna, że to będzie jednorazowy numer, żeby o wszystkim zapomnieć.
Znowu pudło.
On jest bogatszy od Nialla, potężniejszy niż moja rodzina i nieskończenie bardziej niebezpieczny.
I wcale nie zamierza mnie wypuścić z rąk.
Tym razem nie będę niczyją opcją „na zastępstwo”.
Rozdział 1
POV Christiny
Plask!
Głowa odskoczyła mi w bok, obraz się rozmazał, a policzek zapiekł tak, jakby ktoś przyłożył do mnie rozżarzone żelazo.
Podniosłam wzrok prosto na wściekłe oczy Nialla.
Mój przeznaczony partner właśnie mnie uderzył.
Trzy minuty temu bujałam w obłokach, zastanawiając się, jak by tu przemeblować ten absurdalnie drogi dom Alfy. Dwie minuty temu przypadkiem strąciłam w jego sypialni oprawione zdjęcie. Zdjęcie mojej siostry.
Teraz krew dudniła mi w uszach – ostra, upokarzająca. Akira zawyła we mnie, burza zdrady, która aż odebrała mi dech.
– Zniszczyłaś je!? – syknął Niall. – To jedyne zdjęcie, jakie miałem z Beatrice. Twoja zazdrość jest po prostu chora.
– Ty chyba pieprzysz – warknęłam przez zaciśnięte zęby.
– Nie, to ty jesteś pojebana! – ryknął. – Już się zgodziłem się z tobą ożenić, czego jeszcze chcesz? Beatrice wyjechała przez ciebie! Bo zmusiłaś mnie do przyjęcia tego pieprzonego więzią przeznaczenia!
Nienawiść w jego oczach bolała bardziej niż ten policzek.
– To była twoja siostra! A teraz pożądasz tego, co należało do niej? Nie przestaniesz, dopóki nie zetrzesz każdego śladu po niej, co? – wypluł z siebie i pchnął mnie do tyłu, prosto na ławę.
Upadłam na potłuczone szkło. Ból przeszył mi dłoń, a moja krew rozmazała się po idealnym uśmiechu Beatrice.
Jakże gorzko adekwatne.
Policzek pulsował bólem. Dłoń mi krwawiła. Ale nic nie bolało tak jak świadomość, że mój rzekomy partner nigdy mnie nie kochał.
– To nie ja – powiedziałam, ostatnia próba dotarcia do rozsądku. – Nigdy cię do tej więzi nie zmuszałam. Nigdy nie prosiłam, żeby ona wyjechała.
Logicznie patrząc, rozumiałam, czemu ktoś mógłby obwinić właśnie mnie.
W moje osiemnaste urodziny przemieniłam się i poczułam, że Niall jest moim przeznaczonym partnerem. Jak idiotka, wszystko opisałam w pamiętniku. Planowałam powiedzieć mu o tym, kiedy wróci z delegacji. Gdyby nie mógł mnie zaakceptować, byłam gotowa na odrzucenie.
Ale Beatrice znalazła mój pamiętnik i zrobiła z niego publiczny spektakl.
Prywatność nic dla niej nie znaczyła. Puściła mój pamiętnik w obieg po całej sforze Crescent.
Publicznie mnie upokorzono jako żałosną „zapasową”, która śmiała sięgnąć wyżej, niż jej wypadało – po idealnego Alfę swojej idealnej siostry.
Potem Beatrice łaskawie wyjechała za granicę, zostawiając list, w którym pisała, że odkryła mój sekret i postanowiła odpuścić, pozwalając, żeby był mój.
Jej „wielkoduszność” była tak prawdziwa, jak czyjaś hojność kartą kredytową, która nie należy do niego.
A ja zostałam czarną owcą, która przepędziła doskonałą księżniczkę Crescent.
Dla mojej rodziny byłam graczem od lat trzymanym na ławce rezerwowych, nagle rzuconym do pierwszego składu – roszadą taktyczną, którą powinnam była przyjąć z wdzięcznością. Rodzicom było wszystko jedno, która córka poślubi Nialla, byle sojusz sfory był przypieczętowany. Nawet gdyby Niall dosłownie wyrwał mi serce z piersi, moi rodzice podaliby mu serwetki, żeby się wytarł.
Jakby zawsze mnie nienawidzili. Nieważne, jak bardzo przeganiałam Beatrice na treningach, zawsze mieli dla niej usprawiedliwienia, a we mnie szukali winy. Byłam zgorzkniała, niewdzięczna, niezdolna docenić „ukochaną” siostrzyczkę.
Palce zacisnęły mi się wokół pierścionka zaręczynowego. Żałosnego symbolu tej naszej farsy, a nie więzi.
Gorące łzy zasnuły mi oczy. Wymrugałam je jak najszybciej.
Rzuciłam się do drzwi i wyszłam, zanim zdążyły popłynąć.
Niall chwycił mnie za nadgarstek, zatrzymując mnie w pół kroku. – Posprzątaj.
– Co? – wpatrywałam się w niego z niedowierzaniem, chcąc się upewnić, że dobrze słyszę.
– Zbiłaś ramkę. Posprzątaj szkło. – Lodowaty rozkaz.
Szkoda, że nigdy nie byłam dobra w wykonywaniu cudzych poleceń.
– Nie. – Podniosłam podbródek. Zero ustępstw.
Zacisnął szczękę. – Jesteś pewna, że chcesz to tak rozegrać, Christino?
– Tak. Powiedziałam „nie”. – Patrzyłam mu prosto w oczy, nawet nie mrugając.
Jeśli miłość miała oznaczać zmielenie mojej godności na proch, to pieprzyć taką miłość.
Między nami aż zaiskrzyło, napięcie wzrosło jak nad burzą. Pochylił się, furia płonęła mu w spojrzeniu. – Ostatnia szansa. Nie posłuchasz, a zakończę ten bond tu i teraz…
– My już skończyliśmy – wcięłam mu się w zdanie.
Na jego twarzy zastygło czyste zdumienie.
Przez moment powietrze zupełnie stanęło.
Nie spodziewał się, że naprawdę to powiem.
Szarpnęłam ręką, wyrywając nadgarstek z jego uścisku, oddech mi zadrżał, gdy w piersi zapłonęła iskra ucieczki – tylko po to, by zaraz zgasnąć, kiedy znowu mnie chwycił. Jego palce wbiły mi się w skórę, aż siniało, a w oczach paliło mu się coś bardzo bliskiego nienawiści.
„To twoja wina, Christino!” syknął Niall, tonem zaprzysięgłego wroga, a nie partnera, do którego los przykłuł mnie na siłę.
„Ja, Niall Granger, Alfa Sforowanych…
— Zamknij się do cholery! — warknęłam.
Jeśli ktoś miał kończyć tę więź, to tylko ja.
Wbiłam wzrok w jego oczy i ani na sekundę nie uciekłam spojrzeniem.
— Nie masz prawa mnie odrzucić. To ja ciebie odrzucam, Niallu. I przyjmij to do wiadomości.
Świat pękł na pół.
Akira zawyła we mnie, przeciągłym, rozdzierającym skowytem straty, a palący ból rozorał mi pierś, kiedy więź zaczęła się pruć nitka po nitce.
Zacisnął szczękę, ale zmusił się, by wysyczeć słowa przez zaciśnięte zęby:
— Przyjmuję twoje odrzucenie. A teraz posprzątaj ten burdel i napraw to cholerne zdjęcie.
Ręce mi drżały, gdy podnosiłam roztrzaskaną ramkę; ostre kawałki szkła cięły mi skórę, a moja krew mazała się po odłamkach. Rozerwałam fotografię na pół, odrywając jego twarz od twarzy mojej siostry, jakbym odcinała ostatnią, cieniutką nitkę, która nas jeszcze łączyła.
Bez wahania zamachnęłam się i spoliczkowałam go, z całej siły, w to jego diabelnie przystojne, zarozumiałe oblicze. Trzask odbił się między nami jak wystrzał.
Pochyliłam się do niego, pozwalając mu zobaczyć ogień w moich oczach.
— Teraz — wysyczałam — skończyliśmy…
Zapadła absolutna cisza.
Dłoń mnie piekła, ale satysfakcja była tak ostra i słodka, że na moment przytępiła ból w piersi.
Niall cofnął się chwiejnie, szok błysnął mu w oczach.
To nie był ból fizyczny. To był moment, w którym dotarło do niego, że potulna dziewczynka, którą tak gardził, już nie istnieje.
Uśmiechnęłam się zimno.
— Żegnaj, Niallu. Idź dalej czcić swą świętą Beatricę.
I wyszłam z tego dławiącego piekła z podniesioną głową.
Wolałabym się utopić we własnych łzach, niż pozwolić mu zobaczyć choć jedną więcej.
Kiedy dotarłam na parking, mroźne nocne powietrze uderzyło mnie w twarz, ale zaraz potem fala bólu runęła na mnie jak sztorm na Bałtyku.
Kurwa mać, nikt mi nie powiedział, że zerwanie więzi z przeznaczonym partnerem będzie aż tak potwornie bolesne.
Czułam się, jakby ktoś pokroił mi serce na kawałki i podał je Hannibalowi Lecterowi. Pewnie spałaszowałby je z kieliszkiem włoskiego czerwonego i talerzykiem bobu.
Zwinęłam się w kłębek na fotelu kierowcy, zimny pot spływał mi po twarzy.
Akira leżała we mnie słaba, skomląc:
„To jest tak, kurwa, dziwne… Jakby ktoś wsadził mi rękę w bebechy i wyrwał coś garścią”.
Nie mogłam się z nią nie zgodzić.
Chciałam znaleźć mamę, bo wiedziałam, że ona na pewno znałaby jakiś sposób, żeby ten ból złagodzić.
A może po prostu każde stworzenie, gdy cierpi jak zwierzę, instynktownie woła w myślach matkę.
Wahałam się między wysłaniem połączenia przez więź a zwykłym telefonem, kiedy mój telefon zawibrował.
Miałam tak zamglone oczy, że ledwo trafiłam palcem, żeby odebrać.
— Chrissy, ty chyba oszalałaś! — wrzasnęła moja matka. — Jak śmiałaś tak upokorzyć Nialla! Sojusz między stadami diabli wzięli!
— Mamo, on mnie odrzucił — wyszeptałam słabo. — Oficjalnie. Poza tym mnie uderzył. Taki tam drobny szczegół.
— On… co? — pierwszy raz w życiu zabrzmiała na naprawdę zszokowaną.
W tle wciął się głos ojca:
— Przestań dramatyzować. Po tym wszystkim, z czego Beatrice zrezygnowała dla ciebie? Natychmiast przeprosisz Nialla i będziesz błagać, żeby się z tobą ożenił, bo inaczej nie masz wstępu na nasze ziemie!
Rozłączył się, zanim zdążyłam odpowiedzieć.
Gapiłam się tępo w ekran telefonu, podczas gdy słowa ojca huczały mi w głowie.
Żadnego: „Nic ci nie jest?”. Żadnego: „Zaraz po ciebie przyjedziemy”.
Tylko groźby wygnania z watahy.
Dlaczego, choćby nie wiem jak się starała, nigdy nie byłam w stanie zasłużyć choćby na odrobinę ich akceptacji? Kiedy mój przeznaczony mnie odrzucał, a ja wiłam się z bólu, moi rodzice myśleli tylko o sojuszu i o mojej pieprzonej siostrze, która zniknęła, Bóg jeden wie gdzie!
Beatrice nie musiała robić nic, a i tak była ich oczkiem w głowie.
Więc to tak? To do tego to wszystko się sprowadza?
W dniu, w którym przecięłam więź z moim przeznaczonym partnerem, wreszcie zrozumiałam, że moi rodzice nigdy mnie nie kochali.
To odkrycie rozbiło na kawałki ostatnią, żałosną i upokarzającą nadzieję, że kiedyś pokochają mnie naprawdę.
Dość.
Skończyłam z żebraniem o miłość, której i tak miało mi się nigdy nie dostać.
Skończyłam z rolą wygodnej córki–zastępstwa.
Zabierałam z powrotem szacunek do samej siebie, który zgubiłam dawno temu, i zrywałam te zaręczyny — bez względu na konsekwencje.
Ostatnie Rozdziały
#330 Rozdział 330
Ostatnia Aktualizacja: 4/29/2026#329 Rozdział 329
Ostatnia Aktualizacja: 4/29/2026#328 Rozdział 328
Ostatnia Aktualizacja: 4/29/2026#327 Rozdział 327
Ostatnia Aktualizacja: 4/29/2026#326 Rozdział 326
Ostatnia Aktualizacja: 4/29/2026#325 Rozdział 325
Ostatnia Aktualizacja: 4/29/2026#324 Rozdział 324
Ostatnia Aktualizacja: 4/29/2026#323 Rozdział 323
Ostatnia Aktualizacja: 4/29/2026#322 Rozdział 322
Ostatnia Aktualizacja: 4/29/2026#321 Rozdział 321
Ostatnia Aktualizacja: 4/29/2026
Może Ci się spodobać 😍
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Własność Foki Wojennej
Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.
Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.
„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.
Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.
Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.
Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.
Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.
Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.
Uzależniony od Niej
Ściskając w ręku diagnozę medyczną, podpisałam papiery rozwodowe i odeszłam od życia, które budowałam przez trzy lata, zostawiając wszystko dla niego i jego prawdziwej miłości.
Ale wtedy stało się coś niespodziewanego—Aleksander porzucił swoją zimną maskę i oszalał, szukając mnie wszędzie.
Twierdził, że nigdy nie kochał nikogo poza mną...
Ostatnia Trisolarian
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Projekt Więzień
Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?
Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.
Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.
Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...
W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...
Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?
Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?
To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...
Temperamentna powieść romantyczna.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny
Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.
Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.
Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.
Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Zabójcza narzeczona króla mafii
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.
Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.
Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.
– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.
💗💗💗💗💗💗
Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.
Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.
On się zgadza.
Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA
„Myślisz, że pozwolę Cassianowi wziąć to na siebie?”
„To mój syn. A ty? Ty jesteś tylko gębą, którą żałuję, że w ogóle zrobiłem.”
Lucien urodził się z tajemnicą.
Taką, której nawet on sam nie rozumiał.
Taką, o której jego ojciec wiedział od zawsze — i za którą go nienawidził.
Kiedy jego bliźniak, Cassian, żył na pełnej swobodzie, Lucien żył zamknięty za drzwiami, karany za samo istnienie.
Nie wolno mu było wychodzić.
Nie wolno mu było żyć.
Był ukryty. Wymazany z pamięci. Złamany.
Aż do chwili, gdy jedno przyjęcie zmieniło wszystko.
Ucierzpiała mafia księżniczka.
Winę zwalono na Cassiana.
Ale ich ojciec dopilnował, żeby to Lucien zapłacił cenę.
Tamtej nocy Lucien został oddany Zaynowi Kingsleyowi —
miliarderowi, dziedzicowi mafii.
Jednemu z Ośmiu, którzy rządzą miastem z cienia.
Ma dwie żony. Córkę. I umierającego ojca, który szeptem wwierca mu się w głowę:
„Daj mi syna. Prawdziwego dziedzica. Albo stracisz wszystko.”
Zayn nie wierzy w słabość.
Nie wierzy w miłość.
I na pewno nie wierzy w takich mężczyzn jak Lucien.
Zayn jest zimny. Bezwzględny. Homofobiczny.
Ale Zayn nie wie…
że Lucien nosi w sobie coś więcej niż ból.
Nosi sekret, który kpi z biologii, logiki i ze wszystkiego, co Zaynowi wydawało się pewne:
Lucien może urodzić dziedzica.
A to, co zaczęło się jako kara, zamienia się w obsesję.
To, co zaczęło się nienawiścią, zaczyna palić w coś zakazanego… i przerażającego.












