Udawane związanie z potężnym wrogiem mojego byłego

Udawane związanie z potężnym wrogiem mojego byłego

Syliva.D · W trakcie · 307.0k słów

1k
Gorące
9.7k
Wyświetlenia
1.5k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Przez całe życie byłam tą rezerwową córką. Zapasem.
Moja siostra Beatrice dostała wszystko – miłość, uwagę, traktowano ją jak złote dziecko.
Ja dostawałam ochłapy i ciągłe przypomnienia, że nigdy nie jestem dość dobra.

Aż odkryłam, że Niall – boski Alfa z sąsiedniej watahy – jest moim przeznaczonym partnerem.
Wreszcie miała nadejść moja kolej, żeby to mnie wybrano.

Boże, jaka ja byłam naiwna.

Cztery lata narzeczeńskiego piekła.
Rozjaśniałam włosy, żeby pasowały do jego gustu. Wciskałam się w obcisłe sukienki, grałam jego osobistą służącą – tylko po to, żeby usłyszeć, że bardziej nadaję się na pokojówkę niż na partnerkę.

Tylko dlatego, że jego serce należało do mojej siostry.

Tamtej nocy przypadkiem strąciłam ramkę z ich zdjęciem.
Uderzył mnie. Mocno. Powiedział, że nigdy jej nie dorównam.

Więc odciągnęłam mu w policzek, podarłam ich zdjęcie i przyjęłam odrzucenie.

Myślałam, że to koniec.
Do chwili, gdy zobaczyłam ich w klubie, jak śmieją się z tego, jaka byłam żałosna przez te cztery lata starań.
Całe to narzeczeństwo było ich chorym żartem.

Pijana i wściekła zrobiłam coś skrajnie głupiego z moim tajemniczym sąsiadem.
Alfa Hudson – twarz jak wyrzeźbiona przez bogów, niebezpieczeństwo w każdej idealnie skrojonej linii garnituru.

Najważniejsze?
Jest największym wrogiem mojego byłego.

No i? Najlepszy seks w moim życiu.

Byłam pewna, że to będzie jednorazowy numer, żeby o wszystkim zapomnieć.

Znowu pudło.

On jest bogatszy od Nialla, potężniejszy niż moja rodzina i nieskończenie bardziej niebezpieczny.
I wcale nie zamierza mnie wypuścić z rąk.

Tym razem nie będę niczyją opcją „na zastępstwo”.

Rozdział 1

POV Christiny

Plask!

Głowa odskoczyła mi w bok, obraz się rozmazał, a policzek zapiekł tak, jakby ktoś przyłożył do mnie rozżarzone żelazo.

Podniosłam wzrok prosto na wściekłe oczy Nialla.

Mój przeznaczony partner właśnie mnie uderzył.

Trzy minuty temu bujałam w obłokach, zastanawiając się, jak by tu przemeblować ten absurdalnie drogi dom Alfy. Dwie minuty temu przypadkiem strąciłam w jego sypialni oprawione zdjęcie. Zdjęcie mojej siostry.

Teraz krew dudniła mi w uszach – ostra, upokarzająca. Akira zawyła we mnie, burza zdrady, która aż odebrała mi dech.

– Zniszczyłaś je!? – syknął Niall. – To jedyne zdjęcie, jakie miałem z Beatrice. Twoja zazdrość jest po prostu chora.

– Ty chyba pieprzysz – warknęłam przez zaciśnięte zęby.

– Nie, to ty jesteś pojebana! – ryknął. – Już się zgodziłem się z tobą ożenić, czego jeszcze chcesz? Beatrice wyjechała przez ciebie! Bo zmusiłaś mnie do przyjęcia tego pieprzonego więzią przeznaczenia!

Nienawiść w jego oczach bolała bardziej niż ten policzek.

– To była twoja siostra! A teraz pożądasz tego, co należało do niej? Nie przestaniesz, dopóki nie zetrzesz każdego śladu po niej, co? – wypluł z siebie i pchnął mnie do tyłu, prosto na ławę.

Upadłam na potłuczone szkło. Ból przeszył mi dłoń, a moja krew rozmazała się po idealnym uśmiechu Beatrice.

Jakże gorzko adekwatne.

Policzek pulsował bólem. Dłoń mi krwawiła. Ale nic nie bolało tak jak świadomość, że mój rzekomy partner nigdy mnie nie kochał.

– To nie ja – powiedziałam, ostatnia próba dotarcia do rozsądku. – Nigdy cię do tej więzi nie zmuszałam. Nigdy nie prosiłam, żeby ona wyjechała.

Logicznie patrząc, rozumiałam, czemu ktoś mógłby obwinić właśnie mnie.

W moje osiemnaste urodziny przemieniłam się i poczułam, że Niall jest moim przeznaczonym partnerem. Jak idiotka, wszystko opisałam w pamiętniku. Planowałam powiedzieć mu o tym, kiedy wróci z delegacji. Gdyby nie mógł mnie zaakceptować, byłam gotowa na odrzucenie.

Ale Beatrice znalazła mój pamiętnik i zrobiła z niego publiczny spektakl.

Prywatność nic dla niej nie znaczyła. Puściła mój pamiętnik w obieg po całej sforze Crescent.

Publicznie mnie upokorzono jako żałosną „zapasową”, która śmiała sięgnąć wyżej, niż jej wypadało – po idealnego Alfę swojej idealnej siostry.

Potem Beatrice łaskawie wyjechała za granicę, zostawiając list, w którym pisała, że odkryła mój sekret i postanowiła odpuścić, pozwalając, żeby był mój.

Jej „wielkoduszność” była tak prawdziwa, jak czyjaś hojność kartą kredytową, która nie należy do niego.

A ja zostałam czarną owcą, która przepędziła doskonałą księżniczkę Crescent.

Dla mojej rodziny byłam graczem od lat trzymanym na ławce rezerwowych, nagle rzuconym do pierwszego składu – roszadą taktyczną, którą powinnam była przyjąć z wdzięcznością. Rodzicom było wszystko jedno, która córka poślubi Nialla, byle sojusz sfory był przypieczętowany. Nawet gdyby Niall dosłownie wyrwał mi serce z piersi, moi rodzice podaliby mu serwetki, żeby się wytarł.

Jakby zawsze mnie nienawidzili. Nieważne, jak bardzo przeganiałam Beatrice na treningach, zawsze mieli dla niej usprawiedliwienia, a we mnie szukali winy. Byłam zgorzkniała, niewdzięczna, niezdolna docenić „ukochaną” siostrzyczkę.

Palce zacisnęły mi się wokół pierścionka zaręczynowego. Żałosnego symbolu tej naszej farsy, a nie więzi.

Gorące łzy zasnuły mi oczy. Wymrugałam je jak najszybciej.

Rzuciłam się do drzwi i wyszłam, zanim zdążyły popłynąć.

Niall chwycił mnie za nadgarstek, zatrzymując mnie w pół kroku. – Posprzątaj.

– Co? – wpatrywałam się w niego z niedowierzaniem, chcąc się upewnić, że dobrze słyszę.

– Zbiłaś ramkę. Posprzątaj szkło. – Lodowaty rozkaz.

Szkoda, że nigdy nie byłam dobra w wykonywaniu cudzych poleceń.

– Nie. – Podniosłam podbródek. Zero ustępstw.

Zacisnął szczękę. – Jesteś pewna, że chcesz to tak rozegrać, Christino?

– Tak. Powiedziałam „nie”. – Patrzyłam mu prosto w oczy, nawet nie mrugając.

Jeśli miłość miała oznaczać zmielenie mojej godności na proch, to pieprzyć taką miłość.

Między nami aż zaiskrzyło, napięcie wzrosło jak nad burzą. Pochylił się, furia płonęła mu w spojrzeniu. – Ostatnia szansa. Nie posłuchasz, a zakończę ten bond tu i teraz…

– My już skończyliśmy – wcięłam mu się w zdanie.

Na jego twarzy zastygło czyste zdumienie.

Przez moment powietrze zupełnie stanęło.

Nie spodziewał się, że naprawdę to powiem.

Szarpnęłam ręką, wyrywając nadgarstek z jego uścisku, oddech mi zadrżał, gdy w piersi zapłonęła iskra ucieczki – tylko po to, by zaraz zgasnąć, kiedy znowu mnie chwycił. Jego palce wbiły mi się w skórę, aż siniało, a w oczach paliło mu się coś bardzo bliskiego nienawiści.

„To twoja wina, Christino!” syknął Niall, tonem zaprzysięgłego wroga, a nie partnera, do którego los przykłuł mnie na siłę.

„Ja, Niall Granger, Alfa Sforowanych…

— Zamknij się do cholery! — warknęłam.

Jeśli ktoś miał kończyć tę więź, to tylko ja.

Wbiłam wzrok w jego oczy i ani na sekundę nie uciekłam spojrzeniem.

— Nie masz prawa mnie odrzucić. To ja ciebie odrzucam, Niallu. I przyjmij to do wiadomości.

Świat pękł na pół.

Akira zawyła we mnie, przeciągłym, rozdzierającym skowytem straty, a palący ból rozorał mi pierś, kiedy więź zaczęła się pruć nitka po nitce.

Zacisnął szczękę, ale zmusił się, by wysyczeć słowa przez zaciśnięte zęby:

— Przyjmuję twoje odrzucenie. A teraz posprzątaj ten burdel i napraw to cholerne zdjęcie.

Ręce mi drżały, gdy podnosiłam roztrzaskaną ramkę; ostre kawałki szkła cięły mi skórę, a moja krew mazała się po odłamkach. Rozerwałam fotografię na pół, odrywając jego twarz od twarzy mojej siostry, jakbym odcinała ostatnią, cieniutką nitkę, która nas jeszcze łączyła.

Bez wahania zamachnęłam się i spoliczkowałam go, z całej siły, w to jego diabelnie przystojne, zarozumiałe oblicze. Trzask odbił się między nami jak wystrzał.

Pochyliłam się do niego, pozwalając mu zobaczyć ogień w moich oczach.

— Teraz — wysyczałam — skończyliśmy…

Zapadła absolutna cisza.

Dłoń mnie piekła, ale satysfakcja była tak ostra i słodka, że na moment przytępiła ból w piersi.

Niall cofnął się chwiejnie, szok błysnął mu w oczach.

To nie był ból fizyczny. To był moment, w którym dotarło do niego, że potulna dziewczynka, którą tak gardził, już nie istnieje.

Uśmiechnęłam się zimno.

— Żegnaj, Niallu. Idź dalej czcić swą świętą Beatricę.

I wyszłam z tego dławiącego piekła z podniesioną głową.

Wolałabym się utopić we własnych łzach, niż pozwolić mu zobaczyć choć jedną więcej.

Kiedy dotarłam na parking, mroźne nocne powietrze uderzyło mnie w twarz, ale zaraz potem fala bólu runęła na mnie jak sztorm na Bałtyku.

Kurwa mać, nikt mi nie powiedział, że zerwanie więzi z przeznaczonym partnerem będzie aż tak potwornie bolesne.

Czułam się, jakby ktoś pokroił mi serce na kawałki i podał je Hannibalowi Lecterowi. Pewnie spałaszowałby je z kieliszkiem włoskiego czerwonego i talerzykiem bobu.

Zwinęłam się w kłębek na fotelu kierowcy, zimny pot spływał mi po twarzy.

Akira leżała we mnie słaba, skomląc:

„To jest tak, kurwa, dziwne… Jakby ktoś wsadził mi rękę w bebechy i wyrwał coś garścią”.

Nie mogłam się z nią nie zgodzić.

Chciałam znaleźć mamę, bo wiedziałam, że ona na pewno znałaby jakiś sposób, żeby ten ból złagodzić.

A może po prostu każde stworzenie, gdy cierpi jak zwierzę, instynktownie woła w myślach matkę.

Wahałam się między wysłaniem połączenia przez więź a zwykłym telefonem, kiedy mój telefon zawibrował.

Miałam tak zamglone oczy, że ledwo trafiłam palcem, żeby odebrać.

— Chrissy, ty chyba oszalałaś! — wrzasnęła moja matka. — Jak śmiałaś tak upokorzyć Nialla! Sojusz między stadami diabli wzięli!

— Mamo, on mnie odrzucił — wyszeptałam słabo. — Oficjalnie. Poza tym mnie uderzył. Taki tam drobny szczegół.

— On… co? — pierwszy raz w życiu zabrzmiała na naprawdę zszokowaną.

W tle wciął się głos ojca:

— Przestań dramatyzować. Po tym wszystkim, z czego Beatrice zrezygnowała dla ciebie? Natychmiast przeprosisz Nialla i będziesz błagać, żeby się z tobą ożenił, bo inaczej nie masz wstępu na nasze ziemie!

Rozłączył się, zanim zdążyłam odpowiedzieć.

Gapiłam się tępo w ekran telefonu, podczas gdy słowa ojca huczały mi w głowie.

Żadnego: „Nic ci nie jest?”. Żadnego: „Zaraz po ciebie przyjedziemy”.

Tylko groźby wygnania z watahy.

Dlaczego, choćby nie wiem jak się starała, nigdy nie byłam w stanie zasłużyć choćby na odrobinę ich akceptacji? Kiedy mój przeznaczony mnie odrzucał, a ja wiłam się z bólu, moi rodzice myśleli tylko o sojuszu i o mojej pieprzonej siostrze, która zniknęła, Bóg jeden wie gdzie!

Beatrice nie musiała robić nic, a i tak była ich oczkiem w głowie.

Więc to tak? To do tego to wszystko się sprowadza?

W dniu, w którym przecięłam więź z moim przeznaczonym partnerem, wreszcie zrozumiałam, że moi rodzice nigdy mnie nie kochali.

To odkrycie rozbiło na kawałki ostatnią, żałosną i upokarzającą nadzieję, że kiedyś pokochają mnie naprawdę.

Dość.

Skończyłam z żebraniem o miłość, której i tak miało mi się nigdy nie dostać.

Skończyłam z rolą wygodnej córki–zastępstwa.

Zabierałam z powrotem szacunek do samej siebie, który zgubiłam dawno temu, i zrywałam te zaręczyny — bez względu na konsekwencje.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

903.6k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

3.3m Wyświetlenia · Zakończone · Charlotte Morgan
"Przykro mi, pani Parker. Nie udało nam się uratować dziecka."

Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"

"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.

Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"

Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.

Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.

Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.


Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.

Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.

Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?

Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Zacznij Od Nowa

Zacznij Od Nowa

2.3m Wyświetlenia · Zakończone · Val Sims
Eden McBride całe życie spędziła, trzymając się zasad. Ale kiedy jej narzeczony porzuca ją na miesiąc przed ślubem, Eden ma dość przestrzegania reguł. Gorący romans to dokładnie to, czego potrzebuje na złamane serce. Nie, nie do końca. Ale to właśnie jest potrzebne Eden. Liam Anderson, spadkobierca największej firmy logistycznej w Rock Union, jest idealnym facetem na odbicie. Prasa nazwała go Księciem Trzech Miesięcy, ponieważ nigdy nie jest z tą samą dziewczyną dłużej niż trzy miesiące. Liam miał już sporo jednonocnych przygód i nie spodziewa się, że Eden będzie czymś więcej niż przelotnym romansem. Kiedy budzi się i odkrywa, że Eden zniknęła razem z jego ulubioną dżinsową koszulą, Liam jest zirytowany, ale dziwnie zaintrygowany. Żadna kobieta nigdy nie opuściła jego łóżka dobrowolnie ani go nie okradła. Eden zrobiła jedno i drugie. Musi ją znaleźć i zmusić do odpowiedzialności. Ale w mieście liczącym ponad pięć milionów ludzi znalezienie jednej osoby jest równie niemożliwe, jak wygranie na loterii, aż los ponownie ich łączy dwa lata później. Eden nie jest już naiwną dziewczyną, którą była, gdy wskoczyła do łóżka Liama; teraz ma sekret, który musi chronić za wszelką cenę. Liam jest zdeterminowany, by odzyskać wszystko, co Eden mu ukradła, i nie chodzi tylko o jego koszulę.

© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Niemowa żona kobieciarza

Niemowa żona kobieciarza

431.8k Wyświetlenia · Zakończone · faithogbonna999
"Nie ma nic złego w złamaniu jej nóg, żeby ją zatrzymać. Albo przykuciu jej do łóżka. Jest moja."
Ona szukała wolności. On dał jej obsesję, owiniętą w czułość.
Genesis Caldwell myślała, że ucieczka z przemocowego domu oznacza zbawienie – ale jej aranżowane małżeństwo z miliarderem Kieranem Blackwoodem może być własnym rodzajem więzienia.
Jest zaborczy, kontrolujący, niebezpieczny. A jednak w swoim zepsutym sposobie... jest dla niej delikatny.
Dla Kierana, Genesis nie jest tylko żoną. Jest wszystkim.
I będzie chronił to, co jego. Nawet jeśli oznacza to zniszczenie wszystkiego innego.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

596.4k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

391.2k Wyświetlenia · W trakcie · bjin09036
Pozwoliłam obcemu zniszczyć mnie w hotelowym pokoju.

Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.

Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.


Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.

June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.

Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.

Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.

Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

506.3k Wyświetlenia · W trakcie · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

407.3k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Mała Partnerka Alphy Nicholasa

Mała Partnerka Alphy Nicholasa

987.1k Wyświetlenia · W trakcie · Becky j
"Towarzysz jest tutaj!"
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

1.7m Wyświetlenia · W trakcie · Harper Rivers
Zakochać się w bracie mojego chłopaka z Marynarki.

"Co jest ze mną nie tak?

Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?

To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.

To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.

Przyzwyczaję się.

Muszę.

To brat mojego chłopaka.

To rodzina Tylera.

Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.

**

Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.

Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.

Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.

Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.

**

Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.

Rozpieszczonych.

Delikatnych.

A jednak—

Jednak.

Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.

Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.

Nie powinno mnie to obchodzić.

Nie obchodzi mnie to.

To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.

To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.

Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.

Szczególnie nie jej.

Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.

Ona nie jest moim problemem.

I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.

Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Accardi

Accardi

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · Allison Franklin
Obniżył usta do jej ucha. "To będzie miało swoją cenę," wyszeptał, zanim pociągnął jej płatek ucha zębami.
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."


Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników