Rozdział 160

Yvaine zesztywniała, ale było już za późno; on już do niej podchodził.

Cassian zatrzymał się tuż przed nią i skinął głową. Żadnych słów. Tylko minimum, żeby zachować pozory.

„Co ty tu robisz?” warknęłam. „Zataraszasz nam drogę.”

Jego uśmiech zadrgał, a potem całkiem zniknął. „Yvaine—”

„I ja właśnie ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie