Rozdział 359

Tej nocy nie miałam ani jednego koszmaru.

W rzeczywistości spałam głębiej i spokojniej niż od bardzo dawna.

Gdy obudziłam się następnego ranka, promienie słońca wpadały przez okna. Natychmiast sięgnęłam po telefon leżący na poduszce obok mnie. Był zimny w dotyku i całkowicie rozładowany. Westchnęłam...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie