Rozdział 108 Niezdarność w intymności

Osunęła się do przodu. Kolana z łupnięciem walnęły o mokre kafelki. Twarz przywaliła prosto w nogę Alexandra.

Alexander wciągnął gwałtownie powietrze i odepchnął ją za ramię.

— Zwariowałaś?

Caroline spanikowała. Sięgnęła po nogawkę jego piżamy, palce trzęsły jej się jak osika.

— Przepraszam! Nie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie