Rozdział 135 Zmiana w mózgu

— „Trzymać go! Nie pozwólcie mu się ruszyć!” — syknęła gdzieś obok Celeste, pilnie, cicho, ale ostro, jakby cięła słowami.

Cała trójka szamotała się w ciasnej kanciapie-magazynku, a powietrze było ciężkie od napięcia, jak tuż przed burzą.

Alexander był przygnieciony przez obu facetów. Wodził wzrok...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie