Rozdział 170 Będę dziadkiem

Alexander powoli się odwrócił, żeby stanąć do niego twarzą.

— To nie przejęcie. To inwestycja na nazwisko Caroline. Wpakuję kapitał, żeby pokryć straty, ustabilizować kurs akcji, posprzątać te lewe księgi i wyrwać z korzeniami korupcję od środka.

— Ale będziesz musiał podpisać umowę. Po twojej śmi...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie